@Bucic:
@Leszek957:
Dział jest odpowiedni moim zdaniem.
Nie jest - patrz wcześniejsze posty Forumowiczów.
Chociaż gra ma swoje przypadłości, to nadal prawdopodobieństwo, że zachowanie z reala pomoże w grze jest wyższe, niż prawd. tego, że zaszkodzi.
Jest to taka sama prawda jak to, że Ziemia jest okragła.

Wiemy, z wcześniejszych dyskusji, że celem gry jest sukces komercyjny a nie uzyskanie maksymalnego stopnia odwzorowania "fizyki" czy atmosfery wzorcowej.
Wychodzi też na to, że póki co nie masz na ten temat do powiedzenia więcej niż ja (z Twojego doświadczenia konstruktorskiego nadal nie wypłynęło coś, co ucięłoby dyskusje),
Nadal uważam, że dyskusja nie jest po to by ją ucinać, tylko by znaleźć różne "punkty widzenia" i wyrobić sobie ostateczny (choć nie ostatni) pogląd na sprawę.
Moje doświadczenie nie pomaga mi, raczej przeszkadza w graniu. Uwidacznia błędy i niedoróbki gry w stosunku do zasad "wyuczonych" w szkołach i praktyce zawodowej. Irytującym jest, że w grze zastosowano olbrzymi stopień uproszczeń np w modelu lotu, sterowaniu zespołem napędowym i innych elementach "symulacji". Ale jestem "twardziel" i gram już parę lat, czerpiąc mimo wszystko przyjemność

z gry i uczestniczenia w tym Forum.
a robisz sobie podśmiechujki.
Nic takiego sobie nie robię
Myślę, że nie tylko ja tu jestem zaskoczony, że chcesz zasięgnąć informacji od kogoś innego
Co w tym dziwnego? Czytam ten temat od lat, w nadziei, że dowiem się czegoś od innych - i nie tylko o grze. Staram się podpierać wiedzą zawodową by minimalizować ilość głupich pytań (praca własna

)
Znak dobry, tylko jak to się ma do Twojego nastawienia na początku?
Od początku mam dobre nastawienie

- nie wiem tylko czy dobre nastawienie ma jakąś polaryzację

I co Ci przyszło do głowy, że mam licencję?!
No właśnie...

... chyba z powodu "dobrych rad" jakich zechciałeś nam udzielić we wcześniejszych postach. "Dałeś nadzieję" na merytoryczną dyskusję/wymianę poglądów. Dość szybko udowodniłeś, że jest inaczej.
Nie mam, co nie oznacza, że z automatu nie mam racji, tak samo jak Ty nie masz racji z automatu, bo jesteś inżynierem.
Nic nie twierdzę, już ktoś wcześniej zwrócił uwagę na Twoje "błędy nadinterpretacji" - więcej
pytam. To jest właśnie "zapętlenie", z którego nie umiesz wyjść

: można pytać mimo doświadczenia i "posiadania racji".
Doświadczenie piszącego, to dodatek, a nie argument!
To dość pojemne uogólnienie nic nie wnosi do "naszej dyskusji". Odpowiednio udokumentowane doświadczenie może być argumentem używanym przez piszącego (pytającego lub odpowiadającego).