Forum Miłośników Symulatorów Lotniczych
Hangar => IŁ-2 Szturmowik/Forgotten Battles/Ace Expansion Pack/Pacific Fighters/1946 => Wątek zaczęty przez: I/JG53_Angel w Sierpnia 25, 2006, 18:15:43
-
Napiszę tutaj o pewnej sprawie która mnie bardzo,ale to bardzo denerwuje(żeby nie nazwać tego inaczej :021:)mianowicie o speedhackerstwie.Część użytkowników zapewne zapyta:A co to takiego???.Wyjaśnię poźniej.Ale do rzeczy.Wczoraj zapragnąłem sobie kulturalnie pospuszczać garaczy i samemu oczywiście też pospadać na serwerze u Leona zwanego swojsko L**.Znajdował się też nam pewien Osobnik latający wyłącznie foką i do tego z widokiem z tzw."miotły" bo jak stwierdził raz "inaczej się nie da latać".Z litości nie wymienię jego nicka bo nie lubię wycieczek osobistych(chyba że ktoś bedzie bardzo mocno nalegać.Sytuację w jakiej byłem wykorzystał by nawet koleś lecący3 czy czwarty raz online.znajdowałem się na wys.2500-2600 z prędkością 350 km/godz.Osobnik leciał,właściwie kończył start i zaczynał wznoszenie na moim wektorze,Czyli sytuacja idealna.Mam jednak swój kodeks honorowy(może to czasem błąd,bo nalezało go jak najszybciej posłać w las)i nie atakuję nikogo po starcie,za pewnymi wyjątkami sytuacyjnymi.Osobnik dostał minutę czasu i zacząłem schodzenie.Zaraz na budziku miałem 6 paczek,prędkość rośnie.1000..900..800..700 metrów,"trzeba się przygotować na jakiś głupi numer" myślę.Jest!!Osobnik tak jak było do przewidzenia rwie świecą w górę przed nosem mojej foki."Spoko,lecę dalej prosto,niech się wypstryka z energi i bedzie mój"Osobnik robi immelmana(bardzo energochłonny manewr gdyby ktoś pytał) separuje się na jakis kilometr robi półpętlę i leci za mną."K***a mam 7 paczek na blacie,może mi skoczyć.Niestety,kolo mając co najmniej 2x mniej energi niż ja wznosi sie szybciej i leci szybciej.W momencie gdy zostało mi jakieś 380 km/godz decyduje sie na świecę w nadziei że Osobnik leci już resztką energi i zaraz odpadnie.Nic z tego,samolot Osobnika dopada na jakieś 250-300 metrów i dzieje sie to co ma dziać 4x20 mm urywa mi skrzydło,Nie napisze tutaj tego co tam napisałem,ale ci którzy mnie słyszeli w akcji mogą się domyślać(przyznaję sie bez bicia) i po prostu wyszedłem z serwera
Ktoś może napisać że się żalę,dlaczego sam nie latam na speedhacku itd.itp.
Dla mnie osobiście latanie na tego typu wspomaganiu jest potocznie nazywane"kompleksem małego członka"(tudzież inaczej nazywanego organu męskiego)Nic mi nie daje takiej radości jak spuszczenie speedhackera
Mam tylko jedno życzenie,spotkać się z Osobnikiem w jednym pokoju z dwoma komputerami i sędzią.Niczego wiecej nie potrzebuję żeby coś udowodnić
-
Latam na IŁku w wersji 2.04 i też często doświadczam takich sytuacji na serwerze Ubi. Jest wnerwiające gdy widzi się osobników latających po 500 km/h WSTECZ (sic!) na Ła 7.
-
Ja poproszę na PW o nick tego osobnika - jeśli to możliwe to raczej szybko. Chcę coś sprawdzić.
-
A co sie będziemy czaić, wg mnie podejrzany to Hot Shots i robię to tylko dlatego że nienawidzę cheaterów :502: :503: :612: :ponury
należy mu się przyglądnąć
-
Abschus!!!!! lol
-
Uważam, że trzeba byc niezłym przypałem żeby oszukiwać podczas zabawy; mnie osobiście wpieniają printscreeniarze - krew mnie zalewa kiedy mam przeciwnika 150m przed lufami, trafiają go pierwsze moje pociski i nagle jest stopklatka na ułamek sekundy a gość mi znika z celownika :573:
-
Z całym szacunkiem do was Angel i Rutkov , ale uważam że Hot nie czituje . Gramy razem juz ponad 2 lata i nie mialem okazji przekonać sie o tym że on oszukuje. Takie jest moje zdanie na ten temat.
W moin kierunku juz kilka razy też padaly podejrzenia o czity .
-
A ja gram za długo żeby wierzyć że to było normalne.W tym momencie wypada mi żałować że stary Sturm nie pozwala na nagrywanie tracków on-line.Hot po dwóch pół pętlach był by wypstrykany z energii permanentnie.Może takie rzeczy są możliwe w PF-ie,ale nie w Sturmie
-
Ja takie rzeczy to Iłem potrafie :004:
-
Mayster to stara cziterska ... Ostatnio spuścił z tonu troche , ale ZAWSZE , ale to k...a zawsze gdy do niego podlatuje to albo mi joya przyblokuje , albo nastąpi teleportacja , albo 10 innych rzeczy.
-
Niedalej jak chyba w niedzielę niejaki serz latał na serwerze z experten i posłusznie spadał do gleby.Po południu z Lokiem weszliśmy na jakiś serwer na którym w/w był(oczywiście pod innymi ksywkami)koleś po prostu cuda wyczyniał,przy predkości 250km/godz walił petle jak wściekły na G6.Tylko dlatego że nikt(a przynajmniej tak myślał)go nie znał
-
Czy to ktoś od nas z forum ??? Może pytanie śmieszne ale po prostu nie kojarzę nicka....
Swoją drogą smutne..... ale to kolejny powód dla którego nie chce się wracać do iła
-
serz nie,Hot vel Majster vel Polnishe Hunde tez nie
-
Zeznania Hota w tej sprawie wyłane mi przez GG
Długo go namawialem żeby pozwolił mi to opublikować. Ja z tego nic nie czaje , ale może Angel cos wyjaśni.
Mayster
on byl w foce a4 ja w foce a 5 a to roznica w przyspieszeniu jak konczylem pol petle to wyrwal mi na poltora kilosa z lekkim wznoszeniem
Mayster
manewr sie zaczal tak
Mayster
widze go na duzej wysokosci na mojej 2
Mayster
zawracam
Mayster
nurkuje z lekko ponad 1k do poziomu ziemi
Mayster
krecac ponad 600kmh
Mayster
on robi to samo
Mayster
ja wyrownalem przy ziemii on jakis kilos wyzej
Mayster
byl do 1 kilosa za mna ja daje swiece przelatuje mu przed nosem obracam foke wykonuje pol petle on juz na wznoszeniu odjezdza mi
Mayster
podjezdza mi lekko zmieniajoc kurs ja po ukonczeniu pol beczki milalem jeszcze jakies 300kmh wiec go gonie a bedac w a5 mam przewage w przyspieszeniu i wznoszeniu wiec to wykozystuje
Mayster
scigam go
Mayster
kolo chyba wznosil sie na klapkach
Mayster
przynajmiej jak juz bylem 400m za nim i 200 metrow ponizej
Mayster
wykonal jakis dziwny manewr stracil reszte energii przepadl na lewe skrzydlo i bum po nim
-
I z Serzem, i z Hot_Shots grałem wielokrotnie, nigdy nie miałem co do nich żadnych podejrzeń. Inna sprawa, że przez kilka ostatnich miesięcy pojawiałem się bardzo rzadko na HL (Sturmovik rwał w czasie gry online). Szkoda, że tyle się zmieniło...
-
Zeznania Hota w tej sprawie wyłane mi przez GG
Długo go namawialem żeby pozwolił mi to opublikować. Ja z tego nic nie czaje , ale może Angel cos wyjaśni.
-
Rozumiem Angel ,rozumiem .
Co do Serza to dziwi mnie to ze on ciagle lata z zamkniętą chłodnicą .
-
Zeznania Hota w tej sprawie wyłane mi przez GG
Długo go namawialem żeby pozwolił mi to opublikować. Ja z tego nic nie czaje , ale może Angel cos wyjaśni.
A więc wyjaśniamy:
Mayster
podjezdza mi lekko zmieniajoc kurs ja po ukonczeniu pol beczki milalem jeszcze jakies 300kmh wiec go gonie a bedac w a5 mam przewage w przyspieszeniu i wznoszeniu wiec to wykozystuje
Ja po zakończeniu nurka miałem na budziku 700 km/godz.Z cytatu wynika że Hot miał jakieś 300.Czy jest na tym forum ktos tak naiwny żeby uwierzył,że różnica między A4 a A5 jest tak znaczna,zeby zniwelować 400 km/godz i 1 km różnicy w 30 sekund??? Nie sądzę.Jedziemy dalej:
Mayster
zawracam
Mayster
byl do 1 kilosa za mna ja daje swiece przelatuje mu przed nosem obracam foke wykonuje pol petle on juz na wznoszeniu odjezdza mi
Jak mógł zawrócić skoro do k****y nędzy byłem za nim??
-
Mayster
kolo chyba wznosil sie na klapkach
Nie używam klapek do wznoszenia
-
Co do Serza to dziwi mnie to ze on ciagle lata z zamkniętą chłodnicą .
Tak, serz zawsze laguje jak jasny szlag i speedhack też mu nie jest raczej obcy
Mayster
kolo chyba wznosil sie na klapkach
Taaa, japonkach :)
-
Przykre.
Latam, HotShotem, z Tobą Angel, chyba mogę powiedzieć latam ze wszystkimi, kiedy tylko mam czas. Przez ten czas obserwowałe różne dziwne rzeczy - moim zdaniem niepojęte - choćby jak to możliwe że taki IŁ dogania wszystko ??
Z drugiej strony naprawdę nie podejrzewam Hota. Szkoda Angel że nie poobserwowałeś go dłużej, każdemu zdażają się błedy, zbiegi okoliczności, na pewno jest to przykre.
Serz - pamiętam jak na Emilu zdejmował Ła, i łądnie mu to szło, wcale nie wyglądało na czit.
Słabe pingi - ten problem dotyka akurat mnie bardzo często i z całą pewnością nie robię tego dla czitowania. Inni pewnie też tak mają.
A tak naprawdę - to bardzo proszę o wyjaśnie co to jest ten speedhack- tzn domyslam się jak to działa - ale chetnie dowiedziałbym się czegoś wiecej, bo chodząc po stronach znalezionych w googlu szybciej można wirusa złapać niż coś z sensem się dowiedziec.
A trimowanie samolotu to hackowanie...?? Czy chodzi o coś innego...?? Dla mnie trymy są wygodne choćby z tego powodu że można spokojnie pić piwo bez obawy że zaliczę glębę :), a że szybciej się lata - to wie każdy kto lata dłużej, a nowicjusze - niech się uczą (to fajne jak się dziwią czemu tak szybko inni latają).
Jedno dla mnie jest pewne - używanie dopingu w sporcie, wspomagaczy, czitów w grach jest nieczyste, jest to po prostu oszustwo i jako takie powinno zostać napiętnowane.
-
Proste wystarczy zjeść grochówę, poczekać i sruuuuu! :banan
-
dark,nie latam z Hotem od wczoraj czy od tygodnia,zresztą ja napisałem swoje,każdy niech sobie myśli co chce
-
No cóż, przeczytałem oba opisy i o ile pamietam FM w Starym ile to nie wierzę aby wznosząca się maszyna po wykonaniu dowóch opisanych figur była w stanie dojść Twój samolot. Za stary jestem. A fragment - "mam 300 km/h więc go gonię" mnie po prostu rozbawił. Idę pograć w RO. Na serwerach z kontrolą antyczitową.
-
Oczywiście, wiem że nie latasz od wczoraj :) ba, wiem że latasz długo. Po prostu w głowie mi się nie mieści że można w grze oszukiwać (bo jaki q!@# w tym sens) i dlatego zabrałem głos w tym wątku, stąd moja cicha nadzieja, że to może nie to ...
Nie miałem zamiaru podważać Tojego zdania.
Pjeczi - a Tobie o co biega z tą grochówką - kolokwializm jakiś lokalny czy siak..??
Angel - o tego speed pytałem poważnie - tym bardziej że obiecałeś w pierwszym poście, albo zapraszam na gg jest w moim profilu. Pozdro.
..branoc;)
-
Napęd grochówkowy polega na gazach wylotowych wydobywających się z (no wiesz) z pośladków pilota co dodaje prędkości, gdy GM1 zabraknie. :021:
Cierpliwość mi się wyczerpuje !!! - następny taki post bez żadnego sensu i bez żadnego związku z tematem wątku zostanie usunięty bez ostrzeżenia (i dotyczy to nie tylko tego tematu), a jego autor postrzelony nie tylko w kolano. Jeżeli nie masz o czym pisać to nie pisz, a nie wytwarzaj masy bezsensownych postów - nagród za ilość "wklepanych" literek tutaj nie ma!
Razorblade1967
-
Napęd grochówkowy polega na gazach wylotowych wydobywających się z (no wiesz) z pośladków pilota co dodaje prędkości, gdy GM1 zabraknie. :021:
Ale co to ma do rzeczy?Zabierz głos na temat albo się nie wypowiadaj
-
Kilka dni temu latalem u Leonarda na Iłku , wyjątkowo pod innym nickiem .Wyprawiałem na tym ile manewry które potrafią tylko maszyny nie z tego świata , od razu posądzono mnie o czity . Jak dalem do zrozumienia ze ja to ja od razu gadka sie zmienila i juz nikt mnie o nic nie posądzał.
Zauważyłem pewną prawidłowość. Jak na serwie pojawia się ktoś nowy i dobrze mu idzie to oskarża się go o oszukiwanie . Troche to niesprawiedliwe.
Btw jak powiedział kiedyś jeden polski "artysta" : "W polsce jest tak że jak sie komuś coś udaje , to się go za to nienawidzi"
-
Sorry Kojaw ale jakie to maz znaczenie? Jak wejdę pod nickiem powiedzmy X-wing to wszyscy mi będą zarzucali cziterstwo,a jak wejdę normalnie to powiedzą:A,to Angel,więc wszystko w porządku"tak?Poza tym opowiastki że ciężki jak krowa Ił2 i to jeszcze w wersji wybitnie szturmowej wykręca Emila w pionie "bo ma dużą powierzchnię skrzydeł" można dzieciom w przedszkolu opowiadać
-
Zauważyłem pewną prawidłowość. Jak na serwie pojawia się ktoś nowy i dobrze mu idzie to oskarża się go o oszukiwanie . Troche to niesprawiedliwe.
Ja wiem ze to jest nawet bardzo niesprawiedliwe,ale wierz mi jak się pojawia ktoś nowy to nie idzie mu dobrze,taka jest specyfika tej gry na szczęście.
-
Poza tym opowiastki że ciężki jak krowa Ił2 i to jeszcze w wersji wybitnie szturmowej wykręca Emila w pionie "bo ma dużą powierzchnię skrzydeł" można dzieciom w przedszkolu opowiadać
Mam nadzieje że mnie nie oskarżasz o oszustwo.
-
Ja posądziłem Cie o cziterstwo nie po tym, że dobrze latałeś, ale po tym jak wykonałeś bardzo nagły zwrot o 90 stopni iłkiem, kiedy siedziałem Cie na ogonie. Przyznaje że się pomyliłem.
-
Ja latam trochę w starego Ila2, więc znam kolesi o których mowa (z gry). Czym innym jest kręcenie Iłem przez Kujawa, czym innym latanie Serza. Serz wg mnie czituje, bo zawsze ma energie i prędkość w sytuacjach, kiedy jest pozamiatany. Podpatrzyłem kiedyś dłużej tego gościa i zauważyłem, że przepustnicy to on używa tylko przy starcie - potem lata zawsze na maxa z zamkniętym radiatorem.
Jeśli chodzi o innych w/w we wcześniejszych postach, to zauważyłem tylko, że różne dziwne rzeczy się dzieją na serwerze, jak są oni obecni w grze.
Ja nie czituję, bo nie o to mi chodzi w tej grze. Nawet nie trymuję maszyny (z lenistwa). Jedynym moim czitem jest używanie mózgu plus zakończeń nerwowych.
-
Serz wg mnie czituje, bo zawsze ma energie i prędkość w sytuacjach, kiedy jest pozamiatany. Podpatrzyłem kiedyś dłużej tego gościa i zauważyłem, że przepustnicy to on używa tylko przy starcie - potem lata zawsze na maxa z zamkniętym radiatorem.
Hehe on po prostu lata na migu3u, stąd energia i prędkość w każdej sytuacji, oraz brak troski o radiator :] Gośc po prostu lata bardzo agresywnie, klapy landing, wachlowanie joyem, czestokroć zdarza mu się przypaprać w ziemię zaraz obok swojej ofiary. Ostatnio nawet widzieliśmy jak ładnie kręci korki do ziemi na parchu :D:D Tak naprawdę to w całej swojej karierze widziałem może z jednego gościa który czitował, dlatego jestem na ogół b. ostrożny z takimi oskarżeniami.
-
Ależ ja nie oskarżam. Ja tylko uprzejmie donoszę o dziwnych sytuacjach, które napotkalem w swoim życiu Iłowym.
-
Czy ktoś mógłby w końcu wyjaśnić, czym faktycznie jest ten speedhack? Latam Ilem od bardzo dawna, ale jakoś nigdy nie przyszło mi do głowy zajmować się sprawą oszustwa w graniu. Jeśli tylko zaczynam podejrzewać, że ktoś wykonuje akrobacje/przyspieszenia, na które gra nie pozwala - po prostu wychodzę z serwera. Nie komentuje, nie dopytuje się, olewam. Dlatego nie wiem, czym jest speedhack. A biorąc pod wuwagę wywołaną dyskusję, chętnie bym się dowiedział co nieco....
-
Jeśli tylko zaczynam podejrzewać, że ktoś wykonuje akrobacje/przyspieszenia, na które gra nie pozwala - po prostu wychodzę z serwera. Nie komentuje, nie dopytuje się, olewam
A ja nie.Nie będzie cziter psuł mi zabawy.Dlaczego jak latam z panami z KG200,JG300,SG4,ze Szmajsem,z L**i z innymi takie rzeczy się nie dzieją?.Wczoraj serz dostał w czapę i od razu zaczął kręcić jak wściekły.G6 chciał WYKRĘCIĆ Emila.I wykręcił,zrobił prawie 2 kółka wkoło mnie.A ze jest głupi to wpakowal się prost pod lufy.Dlaczego jak Loku hostuje to zawsze jest autokick tych gości których podejrzewamy?
-
A co tu tłumaczyć speed - prędkość, hack - to hack, czyli gościu ma nadprzęcietną prędkość. Czyli ty tłokowiec on odrzutowiec. Capisci :) ?
-
Ja wiem jedno - grywało się na Geronimo-serv czy gdziekolwiek po 4 godziny non-stop , przy 20 graczach. Nigdy ale to nigdy w wczasach świetności ila nie zdarzyło mi się abym doświadczyłem tego że samolot mi "bokiem" strzela i nigdy nie wysypała się java. Koniec kropka. Błędy javy to znak czasów obecnych , to symbol tego co zabiło sturmovika do reszty.
-
Rutkov - bez obrazy, ale przetłumaczyć to już sobie przetłumaczyłem. A pytanie moje dotyczyło nieco szerszego znaczenia pojęcia speedhack. Miałem nadzieję na wytłumaczenie, na jakiej zasadzie ten cheat działa, itp. Rozumiem, że osoby, które wypowiadają się na temat w/w metody oszustwa wiedzą doskonale o czym piszą.
-
Bartolnikow bez urazy ale chyba nie oczekujesz wykładu jak się to robi? Masz program do tego i już. Ił to nie jedyna gra w której speedhack się pojawia, każdy online player zna te zjawisko bardzo dobrze i zna np. Wallhack którego zastosowania nie muszę tłumaczyć. My w ile mamy względny spokój, popatrzcie do czego doszło na scenie CS'a: http://cs-hacked.pl/ . Chcesz potestować -> google Ci pomoże zostać lepszym (żart :D). Możesz sprawdzić. O technice zjawiska nie powiem nic bo: raz nie wiem, dwa nie interesuje mnie ono zupełnie.
-
Wysłałem Bartowi opis ze strony technicznej na PW
-
Rutkow - masz rację. czasem człowiek czytając dyskusję (i biorąc w niej udział) zapomina o podstawowym narzędziu, które daje internet - wyszukiwarce :) A przy okazji - wallhack znany mi był jeszcze za czasów Return To Castle Wolfenstein i później ET. Ale za mojego czasu grania on line w te gry był bardzo żadko używany. O cziterstwie mam taką wiedzę, jak o sadownictwie :020:. I niech tak zostanie :007:
Angel - dzięki za info.
-
Witam!
Mnie zdarzyło się kiedyś , że właściciel serwera oskarżył mnie o printscrin-owanie ( jakie piękne niepolskie słowo, aż musiałem myślnik wstawić) a to tylko, jak myślę, moje 256 Ram-u dało znać że nie wyrabia.:)
Natomiast jak Aniołek zaczął temat , to na dogfight-ach (znowu myślnik?) każdy z Polski woła:(oczywiście po angielsku) te La 7 tak nie zapierd....a, ty musisz być speedhacker , albo daj spokój B25 tak się nie wznosi... nie było to do mnie, ale daje pewien socjologiczny (jak myślę, bo na socjologii się nie znam) obraz tego jak jednostka (Angel) :) wywiera presję na tłumy :003:(rewolucjonistów?) :004:
Wiem, że mój post nie wnosi nic nowego do dyskusji, a na pewno nie usunie chiter-stwa (jakieś fatum z tymi myślnikami?) z netu, ja jednak proponuję takie podejście:
...skoro lag, to jest adventure (przeczytane tu, na forum chyba ze Szmajsa, albo On kogoś cytował) to niech chiter też będzie adventure i wszystko ....
Widziałem jednego takiego PO_MN z Bułgarii , wchodził na serwer po mnie i po godzinie ja miałem 250- 370 pkt. a on pow. 3000 (i nie pomyliły mi się zera:)) ale to było jakieś 6 - 7 tygodni temu. Teraz chłopak zmądrzał i czuje bluesa, jest dobry, to fakt, ale po godz. ma najwyżej 900pkt. Znalazł (tak sobie to tłumaczę) satysfakcję w tym co ja, nie grac na pkt. tylko dla samego piękna walki... ale o tym to może Ci, którzy w necie dłużej siedzą ( bo ja wcześniej tylko offline w domu, a żonka herbatki donosiła:) no i m.in. za to Ją kocham).
the end
teraz już naprawdę. :021:
-
Witam!
wchodził na serwer po mnie i po godzinie ja miałem 250- 370 pkt. a on pow. 3000 (i nie pomyliły mi się zera:))
Da się załatwić, tym bardziej jak się niszczy cele naziemne.
-
Jasne, ale nie Yakiem... :004:
i nie na AFJ, no może na RCAF, bo tam jest ich dużo...(celów naziemnych)
sorki wcześniej nie dodalem...
-
Też się,da wystarczy polować na bombowce
-
Uhmmm....
Jedyne czego się nie da, to położyć na suficie i przykryć kocem... :karpik
Myślałem, że ta dyskusja zmierza w innym kierunku ... Sorry Vinetooo....
-
Tzn w jakim?Oświeć mnie,bo ja cały czas mówię o starym Sturmie,a tam nie ma takich serwerów jak AFJ czy inne UK Dedicated
-
Cheating has been detected
I moim zdaniem o to chodzi w tym temacie (choć mogę się mylić), a czy w starym Sturmie, w PF-ie czy też w Raid Over Moscow, to co to ma za znaczenie? Wszędzie jest równie bolesne (z góry zastrzegam, że nie mam monopolu na prawdę)
-
Otóż pragnę Szanownemu Koledze wyjasnić,że ma to znaczenie,albowiem stary Sturm posiada marginalne zabezpieczenie przed speed hackiem.W zasadzie jest to takie zabezbieczenie które mozna o kant dupy rozbić.Dopiero odpowiednio zmodyfikowany plik conf.ini HL-u może dać jakieś efekty
-
Mój Uczony Przedmówca z pewnością ma rację.
Nie jestem informatykiem, nigdy nie kopałem w plikach żadnej gry w celu ułatwienia sobie rozgrywki, natomiast wiem (z doniesień prasowych), że nie ma idealnych zabezpieczeń, ani w bankach, ani na stronach FBI (lub CIA - 2 lata temu ktoś się chyba włamał). Być może stary Sturm nie jest tak bardzo narażony na chiterów ze względu na jego małą (w porównaniu do innych gier) popularność w necie.
Bardziej interesuje mnie psychologiczna strona podejścia do problemu. Jak sobie poradzić z zaistniałym faktem, jak sobie nie popsuć zabawy i nie wychodzić z serwera trzaskając drzwiami...
Dlatego podtrzymuję swój pogląd, że oszukiwanie przez współgrających jest zawsze bolesne dla naszego ego. (w XVIII-XIX wieku za kartę w rękawie przy pokerku strzelano w serce na Dzikim Zachodzie)
Ty założyłeś ten temat, więc jeżeli uważasz, że powinien rozwijać się w stronę technicznych zagadnień związanych z chiterstwem, to przepraszam, niech tak będzie, może dowiem się czegoś ciekawego. Nie muszę z tego korzystać , ale zawsze lepiej wiedzieć (wcześniej nie miałem pojęcia, że istnieje speedhack i że jest używany w produktach Ola)
Pozdrawiam:
-
Otóż spieszę Szanownemu Koledze wyjasnić,że świat się nie zaczął od Pacyfic Fighters,ale właśnie od IŁ2 Sturmovik i zapewniam Kolegę,ze kiedys ta gra była bardzo popularna.Niestety,lepsze wrogiem dobrego i mamy sytuację jaka mamy.Natomiast co do psychologicznego aspektu owego zjawiska to chyba nie muszę zbyt wiele wyjaśniać.Kompleks ofiary,totalnego n00ba,małego członka i tudzież podobnych dołujących czynników wpływających na psychikę owego gracza,powodujących sięganie po owe narzędzie
-
Angel, za przeproszeniem, pojechałeś.... Niech ta dyskusja będzie poważna. Odwołując się do psychologii (tutaj rozumiem to jako czynnik ludzkiej psychiki) a przy tym używając argumentów noob, kompleks małego członka robimy z tej dyskusji kolejny nic nie wnoszący bełkot.
W moim przekonaniu sprawa oszustwa w grze, komputerowej, karcianej, nawet planszowej ma na celu zawsze ten sam cel - wygrać za wszelką cenę. Kompleksy uczestnika nie mają tutaj nic do rzeczy. O ile wygrana na punkty w grach komputerowych może być odpowiednikiem wygranej pieniężnej (w innych rozgrywkach), o tyle zawsze dominującym czynnikiem takiego zachowania jest... po prostu chęć bycia na szczycie. Co może być podwaliną takiego zachowania "za wszelką cenę" niech się wypowiedzą osoby kompetentne - ja nią na pewno nie jestem - ale wiem jedno na pewno. Z takimi osobami nie wygrasz na słowa, dlatego wolę opuścić serwer, gdzie mają miejsce opisywane w tym wątku sceny. Zostając na serwerze, za czym dalej idzie dyskusja z osobą, do której mamy podejrzenia - mija się z celem i sensownością zabawy. Zauważ, gdy dochodzi już do słownej potyczki, przestajesz interesować się grą, lecz skupiasz się na udowodnianiu swojej racji osobie, która ma to "gdzieś". A do tego czuje satysfakcję, że udało jej się sprowokować... Dlatego wolę opuścić taki serwer i przejśc na inny - w "pokoju" niżej.
-
Bartolnikow - nie tak do końca. Może Angel z członkiem i przesadził, ale kompleks "rozbuchane ego" na pewno ma z tym związek. Zwłaszcza jeśli chodzi o taką grę jaką jest Il-2, mającą taką a nie inną renomę... Wydaje mi się że koleś grający by za wszelką cenę wygrać będzie czitował od samego początku. Pytanie do grających dłużej - jak częsta jest sytuacja kiedy ktoś na początku grający fair po jakimś czasie niepowodzeń przesiada się na czitowanie?
-
Czitowanie na pewno jest wskaźnikiem pozwalającym odróżnić prawdziwych fanów wirtualnego latania od zwykłych "cute asów".
-
A ja bym był jednak za wersją Angela. Powszechnie wiadomo o drugiej osobowości w internecie. Przykładowo taki gościu, który ma kompleksy w życiu codziennym, ciągle musi coś udowadniać bo taką presję stawia na nim środowisko, w którym się wychowuje. I wbrew pozorom wszystko się o tego członka rozchodzi, o najprostsze ludzkie instynkty. Oczywiście pośrednio, bo członek jest symbolem męskości a rozgrywki w stadzie mają charakter właśnie męskości. Jeżeli więc taki gościu nie potrafi się przebić się w grupie zaczyna robić głupie rzeczy, często reaguje agresją. To właśnie nazywamy syndromem małego "małego" :D. Normalnym procesem jest, po długim czasie, że osoba znerwicowana ucieka od stanu zdenerwowania. Unika więc ryzyka porażki, dlatego że stara się unikać stanu nerwicy. W grach istnieje możliwość prostego oszukania istniejących zasad. Często oszukujący nie uznaje oszukiwania czy czitowania jako takie, tylko jako proces normalny. Dla podświadomości nie ważne jest jakim sposobem uniknięty był stres, ważne żeby go nie było. Tak więc cziter nie widzi nic złego w czitowaniu, a przecież to jedyna metoda żeby odniósł sukces. Chociaż w tym świecie...wirtualnym.
Niestety rozwój internetu doszedł do etapu, że musimy znosić "dzieci Neostrady", stada troli, które szukają ujścia stresu właśnie w internecie. Nic na to nie poradzimy, że takie społeczeństwo nam rośnie, prawo dżunglii to dzisiaj normalka, chociaż może nie każdy z tym miał styczność. Wrew pozorom najbardziej na tym tracą właśnie faceci, bo to jest rywalizacja głównie między nimi. Chcesz mieć laske, musisz jej zaimponować, jak ? Pieniędzmi. Nie ma pracy ? Musisz ukraść. Musisz być silniejszy, żeby mocniej drugiemu przyłożyć. Tak w wielkim skrócie wygląda myślenie gościa ze środowiska młodzieży, która nam teraz rośnie. Te wszystkie pewniaczki, jak nam się wydaje, żyją ciągle w wielkim stresie, niczego po sobie nie pokazując. Dziwne, że tak bardzo wzrósł procent młodzieży biorącej narkotyki ? Dziwne, że wzrósł procent młodych facetów, którzy są impotentami ? Raczej nie, ale dzięki badaniu takich czynników możemy dojść, że mamy do czynienia z naprawdę poważnym problemem w dzisiejszej Polsce. Odbicie tego znajdziemy również w naszym środowisku...
-
Wrew pozorom najbardziej na tym tracą właśnie faceci, bo to jest rywalizacja głównie między nimi.
Oh, żeby tak było ...
-
Bardzo mądre wypowiedzi, pełne pasji i zaangażowania w temat, oraz dające bardzo dużo do myślenia.
Ja wiem Angel, że IŁ -2 był pierwszy, ale za przeproszeniem świat się od niego nie zaczął...dla mnie zaczął się dużo wcześniej, ale o tym może przy innej okazji. :004:
Chciałbym jednak skierować dyskusję nie w kierunku co myśli i co daje chiterowi chitowanie, ale jak ja, uczciwy nomen omen gracz mam sobie z takim gościem poradzić. Oczywiście można wyjść z serwera i nie przejmować się nim wiecej, ale dlaczego, skoro racja jest po mojej stronie. Są przecież admini, właściciele serwerów, więc powinni na to zwrócić uwagę, jeśli nie zwrócą on powróci jak zły sen, każdy będzie rezygnował z gry i serwer będzie stał bezużyteczny.W moim przypadku wyglada to tak, że do jednego starego kompa są chętne cztery osoby, mało tego , każdy ma coś bardzo ważnego do zrobienia. Mam go do dyspozycji na godzinke , może dwie dziennie. Wejście na serwer kosztuje ok 15min tego czasu, dlatego niezmiernie trudno jest mi nagle trzasnąć disconnect i zrezygnować. Postanowiłem mimo wszystko w takich sytuacjach walczyć w sprawie skazanej z góry na przegraną. Bawię się mimo wszystko dobrze, staram się go omijać (chitera) szerokim łukiem, licząc, że albo facet zmądrzeje, albo jutro go zbanują i będzie święty spokój.
-
Temat jest oczywisty. Zycie jest naszpikowane cziterami wszelkiej maści (np. Sejm). Czyli zrobiła się z tego klasyczna dyskusja typu: "Il2 a sprawa polska".
-
Nasza cała społecznośc miała początek właśnie w związku z ojcem ojców czyli symulatorowi IŁ2 Sturmovik :021: i do niego odnoszę swoje wypowiedzi
Chciałbym jednak skierować dyskusję nie w kierunku co myśli i co daje chiterowi chitowanie, ale jak ja, uczciwy nomen omen gracz mam sobie z takim gościem poradzić.
Glebas, z cziterem mozna sobie poradzić,ale na to ma wpływ wiele czynników:poziom agresywności,maszyna na jakiej lata,sposób latania(energetyczny czy t&b) itd...
-
Chcesz przez to powiedzieć że da się wygrać z cziterem?Czyli to się nie objawia aż w tak widoczny sposób że ktoś używa jakiegoś tam speedhacka??Wogóle czytając ten temat i oskarżenia co do niektórych przypomniało mi się jak to latałem ostatnio wymienianym wyżej serzem,sami jeden na jednego.Na początku pare razy strąciłem go na racie, później wsiadłem na korbę(on też latał korbą) początkowo walki były wyrównane,raz wygrał on raz ja.Lecz pózniej wogóle nie mogłem sobie dać z nim rady.Może to i kwestia umiejętności (asem nie jestem ale wygrać z nim nieraz potrafię)choć po przeczytaniu tego wątku to mam wątpliwości.Bo jakbym z nim nie kombinował to i tak prędzej czy później mnie dopadał.Latał nonstop na fullklapach(no może chwilami na takeoff) robił takie energochlonne manewry a mimo wszystko mu się udawało.Kląłem pod nosem ale raczej nie na to że czituje tylko że jest to moze niedopracowanie(bo z tego co mi wiadomo to niektóre maszynki tak mają że otworzą sobie klapy, kręcą sie jak muchy nad gnojówką bez prawie że żadnych skutków ubocznych)Sam klap raczej rzadko uzywam bo wychodzę z założenia że jeśli przeciwnik leci na klapach a ja nie to on będzie kręcił ciaśniej np petlę ale za to ja wykonując je łagodnie będę wychodził wyżej wykonując pólpętlę i osiągnę wiekszą prędkość.Nie wiem może niech ktoś mi wyjaśni przy okazji czy ci klapsexperten to są poprostu experten w wykorzystywaniu realiów gry czy cziterzy??A może ja nie wiem do końca jak klapy działają ale z tego co mi wiadomo to zwiększają siłe nośną a zwiększają opór więc taki sobie manewr w pionie kosztuje "klaptona" :004: dużo więcej energii(czy jednak nie do końca??)
cziter nie widzi nic złego w czitowaniu
To może trzeba mu pokazać i uswiadomic że w ten sposób wcale nie jest lepszy.Bo co to za satysfakcja wygrać mając nawet najlepszą maszynę nawet nie czitując.Moim zdaniem cziterzy to są poprostu gracze dla wyniku co lubią sobie postrzelać.Prawdziwy fan symulacji nawet początkujący nie będzie czitował bo wie że to nie o to chodzi i będzie raczej dążył do tego by własnymi siłami dorównać lepszym i zamiast szukac takich pokrętnych sposobów prędzej wejdzie na neta i poszuka sobie czegoś do poczytania o jakichś manewrach albo i nawet na forum wejdzie i zapyta o to czy o tamto.I mysle że nawet kompleks małego nie zawsze ma na to wpływ.To chyba jest kwestia ambicji.Albo chce się być naprawdę dobrym, dobrzelatać albo poprostu spuszczać jedego po drugim i z tego tylko i wyłącznie mieć hecę.Wogóle czy w ten sposób da się w pełni dowartościować albo cos udowodnić, moze komuś pokazać tak, ale poczuc sie lepiej to mozna chyba tylko wtedy gdy odnosi sie zwyciestwo po dlugiej pieknej i uczciwej walce. Dlatego może trzeba zorganizowac jakąś akcję propagandową :D a do regulaminu forum dołączyć kodeks honorowy :D
Ktoś tam jeszcze wspominał o tym że jak Loku zakłada serva to podobno ci podejrzani dostają autokicki, w jaki sposób Loku to robi??
-
Po przez wpisy w conf.ini HL-a.
-
Jak wiesz jakie wpisy w tym conf.ini to podaj, myślę że wiele osób z tego skorzysta.
-
Obesrwuję ten wątek od jakigoś czasu, cóż można napisać... cziterzy byli są i będą, są wszędzie tylko wku... niekiedy, jak wbija jakiś kolo na serw i wszystkich wyzywa od cziterów Sam zostałem niejednokrotnie osobiście wywołany z tego powodu podczas gdy NIGDY nie zniżyłem się do tego poziomu choćby z tego powodu, że nie znam żadnych kodów ani tego typu pierdół, a posądzenia o warpa wynikały z niemocy mojego łącza mniejsza. Do napisania tego postu zmusiła mnie wczorajsza akcja na HL. Latam już grubo ponad rok na HL wcześniej porównywalny czas na offie Wbiłem wczoraj na mój ulubione serv należący po części do squadu JG-oldies , który pojawił się po zniknięciu ich wcześniejszego serva, na którym przeważnie grałem, bo stosunkowo mało było tam tępego gówniarstwa, które LAta w chamski sposób zresztą sami wiecie.. Po jakimś czasie miałem akcje z kolesiem na g2 ja takoż na moim ulubionym mietku Już miałem gościa po krótkiej szamotaninie odstrzelić gdy w mojej maszynie zalogowała się nieznosząca sprzeciwu uber seria z nurkującej 110 bywa... Pisze kolsiowi, że tym razem miał szczęście na co on odważnie proponuje mi rozjaśniającą sytuację solówkę: kwadrat b2 3000 metrów spoko odprałem . Spotykamy się nam miejscu, minięcie, półpętla ciasny zwrot na klapach z mojej strony on idzie w góre/świeca/nawrót podejście ja znowu daję na klapach pod kątem on nawrót półpętlą i na górze łapie słodkiego stalla... ostrzelałem go , bo tak ładnie się kręcił, niestety bez poważniejszych obrażeń wybiłem w góre na poprawke, ale niestety w tym momencie wyszedł już z niego i go minołem(minąłem).. przyfarcił serią w ogon i straciłem władanie w maszynie bywa... koniec był tylko kwestią czasu. Gratuluje mu zwycięstwa i dobrej walki pod nosem klnąc na niewykożystaną(niewykorzystaną) właściwie tzw. 100% okazje strzelecką bywa... to tylko gra ten coś smarczy do mnie o noobie bywa... zwróciłem jego uwagę, że miałem go na bad stallu, jak na talerzu mniejsza... po jakiś 2 minutach wypraował czymś co mnie kompletnie rozwaliło i nadwątliło moją wiarę w ludzi " Alive: I was on cheats.." no kur... to po to cepie pytałeś o duala? dostał zj..ke od admina, to odpisał " I was..." a ja po prostu się rozłączyłem, bo jakoś odechciało mi się już latać.. Przepraszam za ten być może przydługi opis sytuacji, ale to mnie naprawde wku... i chyba dokładnie tyczy się tematyki poruszanje w tym wątku. Istnieje jesce kwestia szacunku do pilota i jego umięjętności, jakie by nie było czitownie, to już kompletnie co innego, to przejaw absolutnej niemocy twórczej i chyba mówi samo za siebie. Na servie gdzie tnie do sibie kilkudziesięciu kolesi jednocześnie takie reczy zawsze mają miejsce jednak nie zauważyłem, żeby cziterzy mieli kilkutysięczne wyniki... im nawet latanie na czitach sprawia kłopoty ;] to tyle co mam w tej kwesti do powiedzenia. ps: Czy ktoś mógłby dokładnie objaśnić, jakie bonusowe specyfikacje otrzymuje maszyna kolesia, który "tuninguje" ją czitem, bo się w tym temacie nie bardzo orientuję, a jedynie czasem się widzi kolesia "pikującego" w góre parchem 1000 metrów niżej z zamiarem wizyty na mojej 6 ;] . Pozdrawiam
-
Może niech jeszcze mnie ktoś oświeci i powie co to ten trimmcheating??Czy to polega tylko na uzywaniu trymera??Tylko w jaki sposób??Jeśli ja używam trymera "na mordę" po to by przy strzelaniu tylko lekko ściągać drążek i w locie prostym cały czas go nie oddawać to kwalifikuje mnie to już do trimm cheatera?? ??? Czy to w jakiś specjalny sposób trzeba ten trymer wykorzystać żeby to było trimmcheating??
-
Jak wiesz jakie wpisy w tym conf.ini to podaj, myślę że wiele osób z tego skorzysta.
Chodzi o to, że ustawia się o wiele ostrzejsze limity skoku pingu, lagu, packet loss etc...
Efekt jest taki, że jak ktoś powoduje lag, packet loss (speedhackuje), to wyleci.
Niestety jak masz laga tak po prostu, z radosnej twórczości kompa, to też wylecisz.
-
Na szczęście nawet z czitami nasz szturm wymaga sporych umiejętności by się dać we znaki współgraczom. Czity które są znane ogółowi nie dają tak wielkiej przewagi by być nizniszczalnym. Jeżeli jest się szybszym trzeba umieć bardzo dobrze, czy wręcz wybitnie strzelać a nie jest łatwe jak wszyscy wiedzą. T Najpopularniejszym i zarazem dostępnym dla każdego czitem jest wciśnięcie PrintScreena na klawie co powoduje chwilowy lag, gdy mamy kogoś na szóstej wiadomo co to oznacza, jest to też na szczęście łatwo wykrywalne. I JEŻELI ZDRADZIŁEM TERAZ JAKĄŚ WIELKĄ TAJEMNICĘ TO OSTRZEGAM POTENCJALNYCH CHĘTNYCH NA OWĄ METODĘ: JEST TO KARALNE KICKIEM WIECZYSTYM. Serwów na starym szturmie jest mało więc grono jest znane i szkoda sobie psuć reputacji i tracić miejsce do gry.
btw. największym cziterem naszej kochanej gry jest Olo i jego źródła, które to tak a nie inaczej wymodelowały Ła 5 i i Aesa
buhahhaa nie zdradziłes rutku :D RSHA trzyma reke na pulsie - pozatym my starte dziady zyjące wspomnieniami musimy sobie zachowac jakąs 'przewage' :D :D :118: :021:
-
Trimm cheating polega na... uzyciu trymera w takich sytuacjach i w taki sposób , jaki w rzeczywistym świecie zakończyłby się najprawdopodobniej katastrofą samolotu :D :D :D
Twoje działania nie wyczerpują znamionów tego przestępstwa tak więc możesz spać spokojnie :D i bez obaw patrzec sobie w oczy podczas golenia lol
Tak jak powiedziałem jest to exploit , identyczny jak prop-pitch w pfie gdzie wachlując propem pomiędzy mały-duży samolot przyspiesza jak rakieta lol. W rzeczywistości, przy ekstremalnym pechu mogłoby się to skończyć przekręceniem silnika w grze daje wymierne korzyści
Z tymi ufami po 5 latach gry to już nie jest tak prosto moim zdaniem, gdyż wzrosły niepomiernie nasze miejętności od czasu pierwszej gry, i obecnie znjąc metodę można każdym samolotem być nietykalnym
W przypadku nowicjuszy w grze ufem będzie jak-3 , la5 , może częsciowo mig 3u
W 'naszej lidze' starych graczy za największe ufo uważam FW-190, po prostu. G6as jawi się przy niej jako silnie wymagająca maszyna, podobnież parch. Z tego powodu nie tykam już fw-190 w sturmoviku,online rzecz jasna.
Następne największe ufo - cały czas podkreślam , 'naszej lidze' to cobra - a w wersji q1 to ufo w uniwersalnym słowa tego znaczeniu budujące energię od 100 km do 600 w warstwie 1000 m, i wywijające lepiej niż rata.
Na dobrą sprawe powinno się stawiać gry w sturmoviku z 2 samolotami , lol , z pierwszym migiem 3 i z jakiem 7, bo jakby był lag41 to byu było ufo , bo trafiony po pierwszej serii rozlatywałby siew na atomy lol
-
Ja nie mogę ... to aż tak Was interesuje ??
Prawdziwych cziterów jest naprawdę niewielu.
Wiekszość graczy myli czitowanie z utratą pakietów w czasie gry lub innymi "dziwnymi" rzeczami które wyprawia łącze/komputer "tego o którym na 100% wiemy że czituje".
Seria znikąd i nie masz połowy skrzydła ?? No pewnie, że gość miał "aimbota". Cziter pier#$%^%ny !!
Dopiero później patrzysz na pingi w grze i przy Twoich 30 ms jego 780ms to wieczność ...
Gość strzelał w miejsce gdzie już cię nie było (wg ciebie) ale ciebie jeszcze tam nie było i gość odkładał poprawkę (wg niego).
Siedzisz za gościem i już masz otwierać ogień ... a gość odjeżdza jak na ognistym rydwanie w bok lub do góry.
No jak to możliwe ?!?! Co on włączył ???!?! I skąd wiedział ze JA tam jestem i trzeba to włączyć ?!?!
No to przecież czyste cziterstwo !!! A moze po prostu gość uzywa komunikacji głosowej i w momencie kiedy mówi to obciąża mu się łacze, skacze ping i traci pakiety ?? A może jednocześnie ktoś do niego mówi, ostrzega go i wszystkie te symptomy działają z podwójną siłą ??
A poza tym czasem człowiek po prostu nie wie co może zrobić inny gracz inną maszyną i sam jest zaskoczony, ze taki mig to potrafi takie rzeczy robić ...
Nidgy, powtarzam , nigdy nie mamy 100% pewności że gość który wyprawia dziwne rzeczy to cziter w pełnym tego słowa znaczeniu. Zresztą o takich ludziach niech się wypowiedzą Ojciec Załozyciel lub Herr Flamaster którzy posiadają wiekszą ode mnie wiedzą n/t "jak to chodzi?" w czasie gry online.
Ja widziałem tylko jednego gościa co do którego jestem pewien ze czitował. Ale Geg nie dał mu drugiej szansy :004:
Pozdrawiam.
ps.
1."Speedhack" to manipulowanie czasem. W stosunku do reszty graczy na serwerze Twój czas biegnie albo szybciej (uciekasz z nieprawdopodobną prękością) albo wolniej (dokładniejsze celowanie przy szybkich przelotach)
2. "Aimboot" programik służący do celowania ze 110% skutecznością. Nie wiem jak działa i czy wogóle istnieje, ale parokrotnie spotkałem się z takim okresleniem na innych forach dotyczących tej gry.
-
Tak więc nieznaczne użycie trymera nie powoduje przechylenia przewagi na moją stronę??W takim razie jak to jest traktowane w tej waszej lidze?? :001:
A co do samolotów ufo to może jakis von experte przedstawi listę samolotów które nawet niech będą z lekka ufo ale stwarzają w miarę wyrównane szanse.
I jeszcze bym prosił o jakieś bliżesze wskazówki jak się ustawia te lag timy itp.
-
Co do ufolotów tp przejrzyj forum, bo znów się wojna rozpęta (choć zapewne nie taka jak kiedyś :P). Trymera używaj do woli, to nie wstyd :), takiej foce np. daje to nadnaturalne możliwości. Co do ustawień kickujących to odnosi się tylko oczywiśćie do hostującego grę i najlepiej poprosić Loku niech poda swoje.
-
Trymer jest z natury urządzeniem zwiększającym komfort a nie poprawiającym osiągi (zaznaczam przy tym że znam przebieg krzywych stateczności przy różnych trymowaniach ) więc po prostu tak też go nalezy uzywać.
Już wietrze stan zapalny w uzyciu sformułowania ' nasza liga' , od tej poryt będe pisał 'gracze z aktywnym conajmniej 4 letnim doświadczeniem, którzy zdązyli poznać większość niuansów tej gry, przy czym to wcale nie oznacza że są uberniemozliwymi graczami , ajedynie oznacza to że zdązyli poznać niuanse gry' lol
Nie wiem jakie samoloty to ufa , nie ma już jednoznacznych kryteriów p[rzy tym poziomie poznania gry , zaś cała sprawa zjechała do zagadnienia etytcznego ze tak to określę. Jeśli widze ze nie latają na servie same foki , parchy czy jaki3 , wówczas chętnie wsiadam w laga 41 - bo nie ma większego leszczostwa jak wykorzystać nieobwarowana konsekwencjami przewagę maszyny ( nieobwarowaną czyli. np możliwość wzniesienia się na 5000 m z zamkniętą chłodnicą na wepie bez ryzyka zatarcia silnika w la5) a potem wrzeszczeć jakim się jest killerem lol i głośno pisać 'S!' :D
To rzecz jasna moj punkt widzenia i nikomu nic do niego , bo jest mój. Ale też nie oczekuje ze inni go podzielają,.
-
Już wietrze stan zapalny w uzyciu sformułowania ' nasza liga'
Nie trzeba było bo rozumiem o co chodzi, nie rozumiem tylko dlaczego to ma byc stan zapalny? :001:
Myslę że chyba większość rozumie to sformułowanie i nie potrzeba go zamieniać, ale jak uważasz...
Co do trymera, ok to nie wstyd..ufff.. :004:, ale jak to w końcu jest czy rzeczywiście i czy w każdej maszynie(nie tylko foce)daje to jakieś specjalne możliwości??
A i jeszcze jedno przy okazji, dlaczego w racie nie ma trymera :D tak było rzeczywiście czy to bug??Sorry może to i głupie pytanie i nie na temat ale ostatnio własnie sobie latam troche ratą i tak mi trochę brakuje tam tego 'gadżetu' :001:
-
w racie - tak to bug , tyle że pana polikarpowa a nie madoxa , tym razem :D :D
mietek nie miał trymera w kanale przechylenia, i to bug pana messerschmitta , a dokładniej to któregos z konstruktorów jego zespołu bo willi odkąd zaczął trzymać z szefem i meyerem to do deski nie siadał lol
czyli od 35 roku.
W szturmowiku daje każdej maszynie - skoro ja potrafiłem odkryć , to ty też dasz rade, be sure jak nie dzis to in two weeks lol Mały tip - exploit bazuje na dynamice trymowania.
-
Ja gram 4 lata, ale jestem zielony. Więc nie należę do ligi. :002:
Dla mnie największe UFO w starym sturmie to ŁaGG-3 seria 66. Dlatego często latam Jakiem-7 i Beefem 109E. O trymowaniu nie mam największego pojęcia.
-
ŁaGG-3 seria 66
znaczy się ... który :D :D :D ?
-
Blackmessiah-->Lagg-3 s66 doszedł dopiero w którymś putchu to fb, aep czy pf'a:)
-
Zaraz ktoś spyta jak właczyc celownik zyroskopowy w mustangu w starym iłku lol :D
-
Heh, no pojechałem po bandzie, fucktycznie. No... ten no... najlepszy ŁaGG-3. Z 1943 roku. Co nie zmienia faktu, że to juefo. :002:
-
Heh, no pojechałem po bandzie, fucktycznie. No... ten no... najlepszy ŁaGG-3. Z 1943 roku. Co nie zmienia faktu, że to juefo. :002:
juefoł
Sherman
-
Heh, no pojechałem po bandzie, fucktycznie. No... ten no... najlepszy ŁaGG-3. Z 1943 roku.
W starym Iłku są trzy foldery ze skinami Łaggów:
-LaGG-3series4 (w grze 1941)
-LaGG-3IT
-LaGG-3series66 (w grze 1943)
Może coś pomieszałem, ale wydaje mi się, że się nie pomyliłeś.
-
Witam wszystkich .
Jak wiecie i zapewne mnie poznajecie, również latam w starego il2 u Szanownego kolegi Leona. Znam bohaterów tej opowieści i widzę co wyprawiają a co potrafią. Nie wnikam w to , który z nich jest cziterem a który ma lagi, a jeszcze który jest taki dobry że hej! Jeśli mi koleś podpadnie to staram się na niego polować, i tu dochodzę do tego co chciałbym zasugerować. Jeśłi w drużynie przeciwnej bardzo poważnie podpada nam jakiś pilot, to proponuję zarządzić na niego grupowe polowanie, aż mu się znudzi, a potem i tak kick :118: Zgadzam się również ze Szmajsem, że FW190 i P39 to w odpowiednich rękach najbardziej "pewne" latadła. Ja zaczynałem jak wszyscy, na migach, Jakach, La5 (dopóki się nie dowiedziałem, ze ten samolot jest krzywym zwierciadłem. Teraz bardzo często sięgam po FW190, bo się po prostu trochę poduczyłem w lataniu (choć nadal duużo mi brakuje, ale czasem ktoś spadnie z mojej ręki) i potrafię wykorzystać niektóre umiejętności foczki.
A tak wogóle, to oszukiwanie w grze, która jest dla czystej rozrywki, zabawy i miłego spędzenia czasu, to jest dla mnie czysta GŁUPOTA. Ja rozumiem, w kasynie, w grze na pieniądze, ale dla przyjemności...? Po co? Przecież jak mnie zestrzelą, to nic się wielkiego nie stanie.........
ps. Drogi Leonie. Po odwiedzeniu wszelakiej maści serwerów FB+AEP+PF na HL-u muszę z wielką przyjemnością powiedzieć, że u Ciebie lata mi się najprzyjemniej. Nawet Jak Serz udaje sputnik :002: Bo najważniejsze jest miłe towarzystwo.
-
Miałem na myśli również debilne zachowanie w/w.Czy ktoś po starcie z tego samego lotniska latając po tej samej stronie strzelał Ci w plecy?W/w tak potrafi. Z nudów.......
-
W zamierzchłych czasach, kiedy zakładałem CMHQ FC (z 2 lata temu:), ktoś urządzał sobie team-killowa zabawę naszym kosztem. Skończyło się tym że zebraliśmy 12 pilotów, i poszliśmy go vulchować wszędzie gdzie był. Jak zmieniał server to my też.
Nigdy już potem nie było problemów :karpik :karpik
-
Skończyło się tym że zebraliśmy 12 pilotów, i poszliśmy go vulchować wszędzie gdzie był. Jak zmieniał server to my też.
Nigdy już potem nie było problemów
Tak właśnie , o tym mówie :021:
Czyli sposób był skuteczny :502:
-
Takie coś nazywa się "Priorytet 0".
Każdego uczy pokory. :banan
-
Gorzej jak jest to 304. Wtedy to oni vulchują. A jak jeszcze pojawia się TB3 to już koniec świata jest.
-
Heh.... a niektórzy to zupełnie z niewiadomego powodu przyciągają... ja mam na przykład takie coś jak widzę ła w alternatywnym kolorze.. to ma u mnie wszytkie priorytety :) niektóre nicki też darzę szczególna sympatią :)
A z innej bajki - ostatnio znalazłem metodę na rozjechaną jawe (która nie wiem czemu często mnie trafia jak latam w sturma - myśle że jest to właśnie efekt czitowania, bo rozjeżdza się zazwyczaj wtedy gdy siedzę komuś na dupie... a zaraz potem mam efekt gumek, i gość odlatuje... ) - wciskam parę razy szybko po sobie print screen i pomaga.
-
Heh.... a niektórzy to zupełnie z niewiadomego powodu przyciągają... ja mam na przykład takie coś jak widzę ła w alternatywnym kolorze.. to ma u mnie wszytkie priorytety :) niektóre nicki też darzę szczególna sympatią :)
A z innej bajki - ostatnio znalazłem metodę na rozjechaną jawe (która nie wiem czemu często mnie trafia jak latam w sturma - myśle że jest to właśnie efekt czitowania, bo rozjeżdza się zazwyczaj wtedy gdy siedzę komuś na dupie... a zaraz potem mam efekt gumek, i gość odlatuje... ) - wciskam parę razy szybko po sobie print screen i pomaga.
Sorki za głupie pytania , ale co to jest "rozjechana jawa" i "efekt gumek" bo mnie się niestety kojarzy jednoznacznie :002:
Z góry dziękuję za oświecenie.... :karpik
-
to powód dla którego nie wchodze na HL chyba od miesiąca - troszke nie pasuje mi to co się teraz dzieje do tego co pamiętam. A wspomnienia ważna rzecz - trzeba je szanować.
-
Rozjechana jawa..proszę bardzo...
[img=http://img360.imageshack.us/img360/1535/wysyp2grab0000dg8.th.jpg] (http://img360.imageshack.us/my.php?image=wysyp2grab0000dg8.jpg)
Gumki - weź dowolny model samolotu, dajmy na to taki w skali 1/72 powieś na takiej cienkiej białej gumce (może nekoniecznie białej..:) i poruszaj góra dół - skacze ? tak się właśnie dzieje w gierce... troszkę podobne do tego jak ma się ping wysoki ponad 2k.. ale nie to samo.
-
Wystarczy rudderem pomachać, a wpada w takie dziwne bujanie. Zero stateczności.
-
wciskam parę razy szybko po sobie print screen i pomaga.
Hmm wczoraj zastosowałem ten sposób i efekt byl jedynie taki, że wyświetlił się komunikat Cheating has been detected :002: ,a java dalej się sypała.
-
@ dark2 - dzięki już chyba rozumiem :001:
Wczoraj strzelałem do gościa, on nagle zniknął, serwer zakomunikował, że go zniszczyłem, lecz brak było komunikatu "Enemy Air...Dest...", a za kilkanaście sekund miałem go na ogonie i oczywiście mnie uglebił.
To jakiś bug jest w PF-ie , czy z gościa cziter? :004:
-
Witam!
Latałem sobie ostatnio na serwerze UBI. Ogólnie towarzystwo było w porządku. Wydarzyła się nastepująca sytuacja - ja w Spicie, koleś w Bf'ce lecimy na siebie i bawimy się "w kto pierwszy ztchórzy". Przy jakiś 500m otworzylem ogień i kolo dostał po skrzydle, ale lecial dalej. Gdy się mijaliśmy zahaczyłem go, chyba statecznikiem, co skończyło się urwaniem mi skrzydła i złamaniem samolotu w poł :003:. Pewny tego, że wspomniany gość też zmierza ku matce ziemi chcialem zobaczyć co z kolei jemu urwało. Ctrl+F2 i po chwili widze jak Bfka leci sobie dumnie bez żadnego uszkodzenia - nie było nawet śladu po pociskach, które na bank go trafiły. Nie wiem czy to bug, czy cheat, czy też może Spit był z papieru, ale ogólnie sytuacja mnie lekko zdziwiła. Spotkaliście się może z takim czymś?
Pozdrawiam!
-
Nie wiem czy to bug, czy cheat, czy też może Spit był z papieru, ale ogólnie sytuacja mnie lekko zdziwiła. Spotkaliście się może z takim czymś?
Ja się spotkałem niejednokrotnie. Bywało różnie, raz ja byłem Sprite, a raz pragnienie ;)
Z mojej strony bez żadnego cheatowania, oczywiście. Zarówno online jak i offline. To zależy jak się o kogoś zawadzi.
-
Witam!
Latałem sobie ostatnio na serwerze UBI. Ogólnie towarzystwo było w porządku. Wydarzyła się nastepująca sytuacja - ja w Spicie, koleś w Bf'ce lecimy na siebie i bawimy się "w kto pierwszy ztchórzy". Przy jakiś 500m otworzylem ogień i kolo dostał po skrzydle, ale lecial dalej. Gdy się mijaliśmy zahaczyłem go, chyba statecznikiem, co skończyło się urwaniem mi skrzydła i złamaniem samolotu w poł :003:. Pewny tego, że wspomniany gość też zmierza ku matce ziemi chcialem zobaczyć co z kolei jemu urwało. Ctrl+F2 i po chwili widze jak Bfka leci sobie dumnie bez żadnego uszkodzenia - nie było nawet śladu po pociskach, które na bank go trafiły. Nie wiem czy to bug, czy cheat, czy też może Spit był z papieru, ale ogólnie sytuacja mnie lekko zdziwiła. Spotkaliście się może z takim czymś?
Pozdrawiam!
To nie ma nic wspólnego z czitowaniem.Czitowanie polega na pozornym polepszaniu osiągów samolotu(predkosć,turn rate)a nie z jego odpornością na ostrzał.To z czym sie spotkałeś to zwykły,aczkolwiek denerwujący burak
-
:) niektóre nicki też darzę szczególna sympatią :)
Na przykład mnie? :021:
-
Ja muszę powiedzieć , że też...
Ostatnio dwa razy startowałem i przez w.w. zostałem uGlebiony.... :021:
a przy okazji Aniołek jeszcze ze dwóch strącił... :020:
Mówię Wam, Masakra Facet na FW190 :karpik
I jak tu żyć w tym kraju :005:
A wszystko w starym Sturmie... :banan
Też mnie podkusiło... :002:
-
A ja tez mialem pewien przypadek. Ostatnio wywiazala sie sie rozmowa na HL miedzy ludzmi z mojego dywizjonu a kis z 304. Juz dokladnie nie pamietam o co poszlo :020:
Skonczylo sie tak, ze weszlismy na server Beginera w 3 a od nich, prawdopodobnie za sprawa dobrze dzialajacego systemy lacznosci i checi udowodnienie kto tu jest lepszy, zebralo sie z 8 osob.
Skonczylo sie tak ze nie mielismy najmniejszych szans.
Po pewnym czasie bylem juz zmeczony ta walka. Wylaczylem komputer, wyszedlem na spacer z psem, spotkalem sie z dziewczyna i bylo wszystko ok.
Moral z tego taki: ze nie ma co sie przejmowac, ze ktos oszukuje czy chce cos udowodnic. Niech ma satysfakcje, ze wygral. Dla mnie to tylko gra i taka pozosanie. Ja latam dla satysfakcji przebywania z ludzmi ktorych lubie i znam. I nie wiele mnie obchodzi co robi lub co mowi ktos z trzysta costam, lub kto inny ktory w gruncie rzeczy niewiele mnie obchodzi. Tak samo jest z tym forum. Lubie czytac co tutaj piszecie bo sie utozsamiam z wami i jest mi bardzo przyjemnie, ze dzieki takim "symulatorom"
poznalem interesujacych ludzi.
-
Amen Bracie :001:
-
lmao , karmcie trola dalej , karmcie
takie stare a takie gupie, że dają się prowokować jak dzieci.
pobieżna analiza przypadku :D
uzycie nazwy 'beefka' na messerschmitta jasno dowodzi powiązań z 'klanem prawdziwych polaków' bo tak własnie mówią o Mietkach, mówią jeszcze czasem messer :D , zaś folksdojcze , czyli my mówimy 109, miewczysław czy mietek
Całe zda(e)rzenie słuzy za prestekst do dania zrozumienia wszystkim wokoło - wy gupie leszcze co latacie na 'beefkach' macie komplet przewag , olo wam zrobił niezniszczalny samolot. etc , etn, wkółko macieju do usranej śmierci :D
hihihi
-
Fajnie a co z tym ?
Wczoraj strzelałem do gościa, on nagle zniknął, serwer zakomunikował, że go zniszczyłem, lecz brak było komunikatu "Enemy Air...Dest...", a za kilkanaście sekund miałem go na ogonie i oczywiście mnie uglebił.
To jakiś bug jest w PF-ie , czy z gościa cziter? :004:
Sorki, że taki natarczywy jestem, ale mnie to mocno zniechęciło, :506:
Co jest grane Panie i Panowie?
-
tak własnie mówią o Mietkach
A jest jakis slowniczek, jakich terminow nie uzywac.Zeby nastepnym razem rozpoznac swojego :020:
-
A ja tez mialem pewien przypadek. Ostatnio wywiazala sie sie rozmowa na HL miedzy ludzmi z mojego dywizjonu a kis z 304
Moral z tego taki: ze nie ma co sie przejmowac, ze ktos oszukuje czy chce cos udowodnic
Dzięki wielkie za ten jakże odkrywczy morał ale co to ma w ogole wspolnego z tematem wątku?
Wczoraj strzelałem do gościa, on nagle zniknął, serwer zakomunikował, że go zniszczyłem, lecz brak było komunikatu "Enemy Air...Dest...", a za kilkanaście sekund miałem go na ogonie i oczywiście mnie uglebił.
To jakiś bug jest w PF-ie , czy z gościa cziter?
Sorki, że taki natarczywy jestem, ale mnie to mocno zniechęciło,
Co jest grane Panie i Panowie?
Prawdopodobnie nic, czasami komunikat Enemy A.d sie nie pojawia, zdarza się. Poza tym to co mówsz wcale nie musi odpowiadać prawdzie. Jeżeli ten pierwszy cię mocno postrzelał, a ty jego zestrzeliłeś, to możliwe jest że przyleciał później inny koleś, coś ci zepsuł i spadłeś, ale killa przyznano pierwszemu, bo więcej napsuł. Ot kwestia modelowania uszkodzeń.
Mi na frontach tez sie zdarzalo ze ktoś "dokończył" uszkodzonego przeze mnie przeciwnika, ale killa zaliczało mi.
Panikujecie w ogole jak małe dzieci, polatajcie sobie troche dłużej, to zobaczycie, że takie przypadki nie są rzadkością
-
Witam
Cały czas się zastanawiam, dlaczego nie ma czegoś takiego jak PunkBuster w strzelankach...?
Pozdrawiam
-
a przy okazji Aniołek jeszcze ze dwóch strącił.
Mówię Wam, Masakra Facet na FW190
Bo FW 190 to samolot cziterów.
To ja mówiłem,cziter :021:
-
A swoja drogą ciekawe jaki odsetek gości gra na kosmicznych ustawieniach (na serwerach które na to pozwalają) Ctrl F1 bez kabiny i z magicznymi strzałkami które pokazują pozycje wroga. Latając tak już mamy wielką przewagę nad gościem który z kabiny nigdy nie wychodzi i polega tylko na swoim wzroku i wyczuciu. Ja właśnie w ten sposób latam i może dlatego tak często jestem spuszczany.
Pzd
-
Witam
Cały czas się zastanawiam, dlaczego nie ma czegoś takiego jak PunkBuster w strzelankach...?
Pozdrawiam
Jest. Nazywa się lag settings na serverze u Crazy Bad Nazi Host.
-
A swoja drogą ciekawe jaki odsetek gości gra na kosmicznych ustawieniach (na serwerach które na to pozwalają) Ctrl F1 bez kabiny i z magicznymi strzałkami które pokazują pozycje wroga. Latając tak już mamy wielką przewagę nad gościem który z kabiny nigdy nie wychodzi i polega tylko na swoim wzroku i wyczuciu. Ja właśnie w ten sposób latam i może dlatego tak często jestem spuszczany.
Pzd
A kto Ci każe włazić na takie idiotyczne serwery? Omijaj kokpit always off z daleka. Słyszałem, że ponoć można sobie wyrobić lepszą celność ale to chyba bajki.
-
uzycie nazwy 'beefka' na messerschmitta jasno dowodzi powiązań z 'klanem prawdziwych polaków' bo tak własnie mówią o Mietkach, mówią jeszcze czasem messer :D , zaś folksdojcze , czyli my mówimy 109, miewczysław czy mietek
tak Szmajs my Niemce nie lubimy zdrobnień :118:
Jeżeli już to używamy zwrotu w "Beefie"
-
pobieżna analiza przypadku :D
uzycie nazwy 'beefka' na messerschmitta jasno dowodzi powiązań z 'klanem prawdziwych polaków' bo tak własnie mówią o Mietkach, mówią jeszcze czasem messer :D , zaś folksdojcze , czyli my mówimy 109, miewczysław czy mietek
Całe zda(e)rzenie słuzy za prestekst do dania zrozumienia wszystkim wokoło - wy gupie leszcze co latacie na 'beefkach' macie komplet przewag , olo wam zrobił niezniszczalny samolot. etc , etn, wkółko macieju do usranej śmierci :D
Witam! Przepraszam, że zchodzę z tematu wątku, ale chciałbym coś wyjaśnić. Nie wiedziałem, że potoczne nazewnictwo samolotów ma aż takie znaczenie. Napisałem "Bf'ka" ot tak, bez zastanowienia (nie mam żadnych powiązań :001: ). Jeżeli to dla Was, miłośnicy niemieckiej myśli technicznej, zniewaga, to przepraszam. A całe zda(e)rzenie nie było żadnym pretekstem, tak jak piszesz. Napisałem to, gdyż latam on-line, w porównaniu do Was starych forumowiczów, raczej krótko i spotkana przeze mnie sytuacja wydała mi się dziwna - gdybym zderzył się z Zerem, Migiem czy Parchem to też bym to opisał. Jak widzę miałem pecha, że był to "Mietek":004:. Gwarantuję, że nie chciałem dawać niczego do zrozumienia. Koniec.
Pozdrawiam!
-
A kto Ci każe włazić na takie idiotyczne serwery? Omijaj kokpit always off z daleka. Słyszałem, że ponoć można sobie wyrobić lepszą celność ale to chyba bajki.
To wyskocz w 1vs1 w starego iła
napewno szybko mnie pokonasz - jestem cieniasem przecież i zawsze latałem bez kokpitu :D
Albo angela zlej :D a potem kujawa
-
Sorry, ale nie wiem o co Ci chodzi.
-
O to mi chodzi że to nie są bajki tylko fakty, gdy masz za soba doświadczenie płynące np. z 20 000 ataków w trybie star wars to potem kokpit jest mało istotnym ze względu na celność elementem grafiki bo wali się po prostu bez widoczności celu i trafia najczęsciej
-
Nie chciał bym wkładac tutaj kija w mrowisko :021: ale ocena odległości i poprawki jest dużo łatwiejsza jeśli znamy wielkość sylwetki danego samolotu z danej odległości.Nie da się tego zrobić bez włączonych ikon i z kokpitem.Jeśli polatam jakiś czas w ten sposób,zwracając jednocześnie uwagę na wielkość sylwetek,ich położenie w stosunku do mojego samolotu,to potem kokpit tak jak to przedmówca ujął jest tylko graficznym dodatkiem robiącym różnicę,ale w bardzo niewielkim stopniu.Nauczyłem się strzelać tylko wtedy,kiedy zachodzi taka potrzeba.I zazwyczaj trafiam pierwszą serią.Nie jest to tylko efekt doświadczenia,ale przede wszystkim cierpliwości i wypracowania sobie odpowiedniej pozycji.Bez tego nie reprezentował bym takiego poziomu jaki prezentuję.Czy wysoki czy niski-pozostawiam to w ocenie innych.Co do "bywalności" panów z drugiej strony barykady na starym Sturmie......brak spita,z góry narzucony energetyczny sposób prowadzenia walki,brak frontów,koniecznosć rozsądnego "energy managment"....nie wypowiadam sie bo i po co?
-
Brak Spita rekompensuje z nawiązką La-5. Xexexe... :021:
-
Brak Spita rekompensuje z nawiązką La-5. Xexexe... :021:
Eee,parchy to moje pupile do spuszczania lol
-
Zatem muszę ponownie spróbować bez kokpitu. Grałem na serwerze bez kokpitów kiedy zainstalowałem sobie stałe łącze pierwszy raz. Chłopaki byli fajni ale ich poziom intelektualny i merytoryczny nie wspominając o kompletnej nieznajomości wszelkich praw fizyki i jakiejkolwiek wiedzy o samolotach sprawił, że mocno się zniechęciłem do takiej kłejkowni. Nawet countersrtike były jakieś reguły a tam się nie mogłem ich dopatrzeć.
-
Więc wpadaj na starego.Koleś nie przestrzegajacy reguł ma cieżkie życie,oj ciężkie :021:
-
Nawet countersrtike były jakieś reguły a tam się nie mogłem ich dopatrzeć.
Być może wszystko działo się dla Ciebie zbyt szybko ;)
-
Więc wpadaj na starego.Koleś nie przestrzegajacy reguł ma cieżkie życie,oj ciężkie :021:
Ciężkie życie z wami to ma tam każdy nowy :006: ... Zwątpienie normalnie człowieka ogarnia...
-
Eee,parchy to moje pupile do spuszczania lol
Tylko zależy jak kumaty kierowca siedzi w parchu. Bo jeśli jest kumaty, to Foka może nie wrócić w jednym kawałku.
Żeby było jasne: w starym Il2 latam głównie Bf 109F-4, Bf 109G-2, MiG-3U i Jakiem-7B. Parchów nie tykam, bo za łatwo...
-
Tylko zależy jak kumaty kierowca siedzi w parchu. Bo jeśli jest kumaty, to Foka może nie wrócić w jednym kawałku.
Nein,nein i jeszcze raz nein.A od kumatości kolesia w foce nic nie zależy? :021:
-
Nie jest to tylko efekt doświadczenia,ale przede wszystkim cierpliwości i wypracowania sobie odpowiedniej pozycji.Bez tego nie reprezentował bym takiego poziomu jaki prezentuję.
Teraz musisz popracować jeszcze nad własnym charakterem :118: skromność itp. :003:
-
Bez tego nie reprezentował bym takiego poziomu jaki prezentuję.Czy wysoki czy niski-pozostawiam to w ocenie innych.
Nie muszę,po to tak napisałem :118:
-
Teraz musisz popracować jeszcze nad własnym charakterem :118: skromność itp. :003:
Skromność u myśliwca? :karpik :020:
-
Czym się róźni pilot myśliwca od Boga?
Bóg nie myśli, że jest pilotem myśliwca :002: :002:
Skąd kobieta która właśnie weszła na imprezę, wie że jest tam pilot myśliwca?
Sam jej powie :002: :002: :002:
I ostatni, w miejsce *** wstawić swoje imie:)
Czym się róźni **** (von Izabelin) od Boga?
Bóg nie uważa ze ma ksywkę von Izabelin :karpik :karpik :001: :002:
-
Witam wszystkich
Co do samego tematu chetingu ( czy jak to się pisze)
W czasach gdy La7 nie latały pionowo czybciej niż dzisiejsze f-16 albo jeszcze lepiej niż SR-71 BlackBird
pamiętam jedno wydarzenie lecialem sobie spokojnie moim p-51 mustang z 25 % paliwa
dość czysoko patrze sobie a tu dwa la7 i chyba jeden bf ( to wydarzenie bylo na jednymz naszych rodzimych serwerów )
bf po mojej stornie a la po przeciwnej .
No to cóż miałem zrobić poluzowalem drążek podkręciłem moc troszke drop peitcha i cóż na podziku wykoczyło coś koło 700
i daje w ich strone na dość ostrym schodzeniu (było to za czasów gdy 0,5 cala jeszcze dało rade popsuć sklejke)
włączyłem sobie gyro celownik ladnie pracuje ustawiłem się na cel na jedno la7 nie widzi mnie predkość rośnie trzeba zwalniać bo zaczyna skrzypieć mi mustang moc w dół prop też cel seria dostal pali się idzie w dół , ostro na mocy nie ma nic pieknijszego niż ostro podkrecony silnik mustanga straszny strzał na menecie i powoli do góry coraz ostrzej i ostrzej aż do pionu przy tej predkosci i dobrze wykonanym wznoszeniu ( bez urwania skrzydeł) mustang przobrażał sie w rakiete która idzie pionowo do góry 2 km wyżej
i ladne przewrót przez placy i nastepne la7 które szalenie kreci się w kółko chyba szukając mnie no to cóż łycha piec ogien pionowo w dół cel seria dostał ale mały problem na budziku coś koło 800 manewry jakie kolwiek nie są wskazane przy tej predkości powolutku bardzo powolutku wyciaganie udało się tylko raz mi się udalo po przekroczeniu 800 wyciagnać mustanga przy próbie powturzenia(powtórzenia) bardzo ladnie odpadają skrzydła .
Ale wracając do tematu wtedy bardzo szybko zostalem zbluzgany i nazwano mnie cheterem bo mustang nie osiaga takich przedosci i tak nie lata . ( a i oczywiście wywalenie z serwera )
Ale biorąc pod uwage to że 25 % paliwa w mustangu jest to caly bak prawie w bf
i że jest to cieki samolo i został stworzony do atakowania w trybie b&z
i że był nieprawdopodobnie szybki ( konstrukcja szkrzydel )
tak że z oszustwami to jest różnie
najlepsza metoda jest serwer anty chetowy ale nie wiem czy coś takiego istnije w ile .
Uważaj na błędy, pisz krótszymi zdaniami. Dziadek Kos
-
Misie, i tak nic nie pobije ostatniego wyczyny =BY=.
Misja na VF, hostowana przez CMHQ_Blysk.
Blysk pilotuje reconowy ju88, reszta leci myśliwcami.
Ustalają że ju88 zostaje na lotnisku, aż oni wymiotą wroga.
Start.
Ju88 z nudów wtacza się na stojankę i chowa pomiędzy stojacymi samolotami.
Myśliwce nie spotykają wroga, a nagle ju88 jest atakowane przez rosjan z =BY=.
Co widać na tracku?
Ruscy startują, biorą kurs odrazu na nasze lotnisko (a nie wiedzą gdzie startujemy).
Po doleceniu odrazu znajdują poprawne ju88 i go atakują (spomiędzy samolotów na stojance). W pierwszym podejsciu nad lotnisko, odrazu atak:). Sehr gut jak powiedział Guderian, i kazał rzucić do ataku kolejną dywizje Panzer.
Całość wygląda tak surealistycznie jakby mieli krzyżyk w powietrzu wskazujący cel misji.
Ale patrząc na to, że złamano .sfs w iłku, to wszystko da się zrobić.
Czekam na AMRAAMy.
-
Słyszałem, że takie rzeczy robią w ten sposób. Wchodzisz na serwer, nagrywasz kilka sekund tracka. Wychodzisz, Odpalasz go i na externalach szukasz sobie ofiary. Wchodzisz jeszcze raz na serwer i lecisz tam gdzie widziales wroga. Nie jest to żaden cheat związany z hakowaniem plików.
-
A jak to zrobisz na COOP-ie? To nie DF.
-
Słyszałem o takim zdarzeniu na ADW. W Coopie to rzeczywiście trudniejsze, chyba że jeden poświęci się - wyjdzie i nie wróci uprzednio nagrawszy tracka. Powie on przez komunikator swoim kolegom pozycje ofiary. Swoją drogą niezły hack z tym leniwym junkersem, hehe.
-
Nie rozumie tego zagadnienia hackingu (moje pytanie odnośnie specyfikacji "shackowanych" maszyn pozostało bez odpowiedzi...), może wśrod gentlemanów jest z tym problem natury ambicjonalnej, ale dla mnie jedyna różnica pomiędzy hackującym spitfajerem, a zwykłemy, to taka, że ten pierwszy spada w nieco inny sposób, a LA się trochę bardzięj kręci po wyjściu z zasugerowanej półpętli.
-
To co Filip opisał jest wynikiem używania specjalnego programiku zczytującego z loga pozycję samolotów. Wystarczy przeskoczyć ze stanowiska pilota na strzelca a w logu pojawia się o tym informacja z dokładną pozycją, na której nastapiła zmiana stanowiska, resztą można sobie wyobrazić.
-
Nie rozumie tego zagadnienia hackingu (moje pytanie odnośnie specyfikacji "shackowanych" maszyn pozostało bez odpowiedzi...)
Tzn.jakiej chcesz odpowiedzi?Dokładny turn rate?Czy też różnica w prędkośco wznoszenia?A może czit na brak tekstur kokpitu?
-
Tzn.jakiej chcesz odpowiedzi?Dokładny turn rate?Czy też różnica w prędkośco wznoszenia?A może czit na brak tekstur kokpitu?
Wszystko, jeżeli można prosić
-
Brak tekstur kokpitu?? To jest cheat? Przecież on chyba utrudnia zabawę, a nie ułatwia! Proszę, niech mnie ktoś oświeci, bo ja tego nie rozumiem... :011: :011: :065:
-
Misie, i tak nic nie pobije ostatniego wyczyny =BY=.
Misja na VF, hostowana przez CMHQ_Blysk.
Blysk pilotuje reconowy ju88, reszta leci myśliwcami.
Ustalają że ju88 zostaje na lotnisku, aż oni wymiotą wroga.
Start.
Ju88 z nudów wtacza się na stojankę i chowa pomiędzy stojacymi samolotami.
Myśliwce nie spotykają wroga, a nagle ju88 jest atakowane przez rosjan z =BY=.
Co widać na tracku?
Ruscy startują, biorą kurs odrazu na nasze lotnisko (a nie wiedzą gdzie startujemy).
Po doleceniu odrazu znajdują poprawne ju88 i go atakują (spomiędzy samolotów na stojance). W pierwszym podejsciu nad lotnisko, odrazu atak:). Sehr gut jak powiedział Guderian, i kazał rzucić do ataku kolejną dywizje Panzer.
Całość wygląda tak surealistycznie jakby mieli krzyżyk w powietrzu wskazujący cel misji.
Ale patrząc na to, że złamano .sfs w iłku, to wszystko da się zrobić.
Czekam na AMRAAMy.
Leciał w tej misji Youss, prawda ?
Rozmawiałem trochę z Redem na temat tej misji.
Po prostu Youss jako gość który o tej grze wie wszystko (a smiem podejrzewać że może więcej niż sam Oleg) - wyciągnął pozycję Błyska z loga (po prostu - leci czy nie leci) a ponieważ misje sa tak skonstruowane że odległości od celu są mniej więcj takie same to znalezienie Waszego lotniska jak się zna dobrze mapę to już jest pikuś.
Youss zrobi wszystko aby wygrać misję/bitwę/mapę ... uzywając do tego nie tyle cheatów (bo jest za cwany na uzywanie takowych) ale wykorzystując wszystkie możliwości jakie mu daje gra. Mozliowści o których ja albo Ty nigdy sie nie dowiesz, bo tak na prawdę to ta gra to dla Ciebie gra - a nie poligon polityczny.
Tak nawiasem mówiąc - chciałbym poznać ustawienia gry i komputera Youss'a. Mógłbym sięw paru miejscach zdziwić podejrzewam :004:
Ramm.
-
Leciał w tej misji Youss, prawda ?
Rozmawiałem trochę z Redem na temat tej misji.
Po prostu Youss jako gość który o tej grze wie wszystko (a smiem podejrzewać że może więcej niż sam Oleg) - wyciągnął pozycję Błyska z loga (po prostu - leci czy nie leci) a ponieważ misje sa tak skonstruowane że odległości od celu są mniej więcj takie same to znalezienie Waszego lotniska jak się zna dobrze mapę to już jest pikuś.
Youss zrobi wszystko aby wygrać misję/bitwę/mapę ... uzywając do tego nie tyle cheatów (bo jest za cwany na uzywanie takowych) ale wykorzystując wszystkie możliwości jakie mu daje gra. Mozliowści o których ja albo Ty nigdy sie nie dowiesz, bo tak na prawdę to ta gra to dla Ciebie gra - a nie poligon polityczny.
Tak nawiasem mówiąc - chciałbym poznać ustawienia gry i komputera Youss'a. Mógłbym sięw paru miejscach zdziwić podejrzewam :004:
Ramm.
Nie wiem czy leciał Youss, oglądałem tylko tracka z tej misji. Sam w niej nie leciałem, tylko część pilotów z mojego dywizjonu.
-
Nie wiem czy leciał Youss, oglądałem tylko tracka z tej misji. Sam w niej nie leciałem, tylko część pilotów z mojego dywizjonu.
W związku z jeszcze innym Twoim cytatem:
Całość wygląda tak surealistycznie jakby mieli krzyżyk w powietrzu wskazujący cel misji.
Ale patrząc na to, że złamano .sfs w iłku, to wszystko da się zrobić.
Czekam na AMRAAMy.
Nie obraź się Izzy - nie leciałeś tej misji - a sugerujesz że ktoś czitował ...
Daleki jestem od bronienia BYgreków czy jakichkolwiek innych "ciekawych" sqadów, ale może najpierw spróbuj to sobie wytłumaczyć w racjonalny sposób, bez uciekania się do wiele mówiących ironi i aluzji.
Mnie kiedyś też ktoś wyzwał od cziterów tylko dlatego że umiałem dodać dwa do dwóch i wyszło mi cztery.
Sytuacja była podobna - znalazłem "niewiedzieć czemu" ruski sum prowadzony przez człowieka lecacego zupełnie inną trasą niż misyjne waypointy.
Rossy, BY i KAGi to sqady z zupełnie innej bajki niż nam się wydaje.
Dla Ciebie czy mnie to gra - a oni walczą z niemickim najeźdzcą próbującym zająć ich ukochaną Matuszkę Rosję Radziecką.
Co robisz Izzy jak przegrasz misję ?? Zabiją Cię to co robisz ?? Dajesz refly i lecisz następną. Albo idziesz spać, idziesz do dziewczyny, idziesz pooglądac film w telewizjji * (*niepotrzebne skreślić).
Wiesz co oni robią ?
Idą na misję coop - i lecą ta misję jeszcze raz - analizują błedy jakie popełnili, gadają co można poprawić, co zmienić.
Dziwne ? Nie dla nich.
Przykład ?
Na VEFie spuściliśmy niezły łomot rossom. Przez godzinę ich nie było. Potem wrócili i polecieli z nami nastepną.
Teraz to my dostaliśmy wpie@#$%l.
Ponieważ wszystkie misjie sa do siebie podobne - niezaleznie od zadania jakie masz wypełnić - nie jest trudno przewidzieć skąd i gdzie przyleci przeciwnik (słynne hasło Vickiego - "kurs 30 jak by się kto pytał" - kto leciał ten wie).
Jeszcze jedna rzecz - jesli widzisz że na slotach stoi cały sqad (lub sqady z tego samego kraju) - to jakim trzeba być prorokiem czy cziterem żeby przewidzieć że są na commie i ich misja będzie zaplanowana ?
W misji o któej wspomniałeś były dwa wyjscia - albo Błysk będzie stał na pasie albo będzie krążył.
Wystarczy wejśc do windy i odczytać eventloga i sprawdzić czy:
09:44:41 4GvIAPKBF300 in flight at 135772.11 107628.81
i wszystko jest jasne.
A dla Youssa (który zreszta stworzył taki programik do odczytywania pozycji samolotu przy zmianie stanowisk w samolotach wieloosobowych) to jest informacja wystarczająca. Ot i rozwiązanie całej zagadki.
Ramm.
-
Ramm, sam nie leciałem tej misji, ale i relacje moich pilotów, i track jest bardzo mocny.
Po prostu startują, biorą odrazu kurs na lotnisko gdzie jest ju88, i odrazu obrabiają stojacy na stojance wśród innych samolotów static, poprawne ju88.
-
Ramm sam sobie odpowiedziałeś
Wystarczy wejśc do windy i odczytać eventloga i sprawdzić czy:
09:44:41 4GvIAPKBF300 in flight at 135772.11 107628.81
Nie jest istotne, czy znasz grę, czy nie, takie działanie jest zwykłym oszustwem. Cały urok grania polega na braku informacji co do pozycji przeciwnika. Gdyby było inaczej latalibyśmy na frontach z właczony ikonami na mapkach.
-
Ramm sam sobie odpowiedziałeś Nie jest istotne, czy znasz grę, czy nie, takie działanie jest zwykłym oszustwem. Cały urok grania polega na braku informacji co do pozycji przeciwnika. Gdyby było inaczej latalibyśmy na frontach z właczony ikonami na mapkach.
Ehhh ...
Zrozumcie jedno w końcu ...
To co dla Ciebie jest zwykłym oszustwem i ułatwianiem sobie zycia w grze to dla nich jest mozliwością jaką daje gra aby mieć przewagę.
I nie trzeba żadnych czitujących programów aby ją osiągnąć.
Wystarczy znać budowę gry i mozliwości wyciągania z niej informacji.
Wyzwiesz takiego od cziterów ... i wywołasz u niego co najwyżej swięte oburzenie :004:
-
I tu jest problem. Bo ja to uważam za cheatowanie. Nie interesuje mnie jak on wyciąga pozycje celu z gry, ale nie gra fair. To jest jeden z powodów, że przestałem grać w iłka.
-
Ramm, wiem o co Ci chodzi ale nie masz racji. Takie postępowanie to jest czitowanie. No ale oni mają swój wywiad, a my swoje Radio Abwehra ;)
-
Myslę że można to zakwalifikować jako działanie wywiadu, a wywiad nie musi działać etycznie, wojna w ogóle nie jest etyczna, chodzi o to żeby wygrać, trudno nazwać używanie mózgownicy cziterstwem. Oczywiście grunt śliski, bo można powiedzieć że używanie speedczegoś tam też jest tylko pomysłem na wygranie, ale uważam że trzeba to rozróżniać.
-
Myslę że można to zakwalifikować jako działanie wywiadu, a wywiad nie musi działać etycznie, wojna w ogóle nie jest etyczna, chodzi o to żeby wygrać, trudno nazwać używanie mózgownicy cziterstwem.
W American Army był kiedyś taki bug, który umożliwiał wyłączenie podczas gry online mgły na mapach gdzie ona występowała. Tutaj równiez mozna powiedzieć, że ktoś używał mózgownicy bo wiedział wiecej o budowie gry niż inni, ale można też powiedzieć, że oszukiwał bo wykorzystując bład gry usuwał utrudnienia stworzone przez twórców.
Po drugie to nie jest wojna lecz gra. Jeśli gracze chcieliby widzieć pozycję samolotów na mapie to graliby z właczonymi ikonkami.
-
To jest oszukiwanie i tyle i nie wciskajmy tu sobie kitu !. Ponieważ inni piloci o takim czymś mogą nie wiedzieć lub nie potrafią z tego skorzystać (ja nie wiedziałem o takim sposobie) . Więc albo wszyscy korzystamy z takich samych zasad albo jest jeden wielki bajzel .
I może ktoś kur…a sobie jeszcze wymyśli jakimś sposobem auto-fire i w ogóle nie będzie musiał celować i powie że zna możliwości jakie daje mu gra !!!!
Nie mam żadnego szacunku dla takiego pilota który ucieka się do takich sztuczek !
:P
-
Tak samo mogę powiedzieć, że znam C++, Jave, umiem zdekompilować .sfs i go zkompilować, ustawiajac fw190 na kosmiczne wartości, i ja tylko używam mózgownicy, to jest gra fair:P
-
No nie wiem, czy podkręcanie osiągów danego samolotu jest fair. Na offline to bez różnicy, ale na online to już nie jest zbyt fair, bo co z tego, że używasz mózgownicy, skoro inni też jej używają a nie mają czegoś takiego??
-
Po prostu Youss jako gość który o tej grze wie wszystko (a smiem podejrzewać że może więcej niż sam Oleg) - wyciągnął pozycję Błyska z loga (po prostu - leci czy nie leci) a ponieważ misje sa tak skonstruowane że odległości od celu są mniej więcj takie same to znalezienie Waszego lotniska jak się zna dobrze mapę to już jest pikuś.
.
Cóż, pracownicy Totalizatora Sportowego oraz ich najbliżsi krewni nie mogą brać udziału w rozgrywkch,z tego powodu,że znają mechanikę rozgrywki na wylot.Zmagania tutaj powinny polegać na wypracowaniu lepszej taktyki i opanowaniu doskonale pilotażu i umiejetności strzeleckich,a nie przekopywaniu się przez kod programu.Ja nie mam nic przeciwko temu,jeśli ktoś ze mną wygra w uczciwej walce,ale stosowanie takich"kwiatków"jest kompleksem....nie będę się powtarzał :021:
-
1)
To jest oszukiwanie i tyle i nie wciskajmy tu sobie kitu !. Ponieważ inni piloci o takim czymś mogą nie wiedzieć lub nie potrafią z tego skorzystać (ja nie wiedziałem o takim sposobie) . Więc albo wszyscy korzystamy z takich samych zasad albo jest jeden wielki bajzel .
I może ktoś kur…a sobie jeszcze wymyśli jakimś sposobem auto-fire i w ogóle nie będzie musiał celować i powie że zna możliwości jakie daje mu gra !!!!
Nie mam żadnego szacunku dla takiego pilota który ucieka się do takich sztuczek !
:P
2)
Tak samo mogę powiedzieć, że znam C++, Jave, umiem zdekompilować .sfs i go zkompilować, ustawiajac fw190 na kosmiczne wartości, i ja tylko używam mózgownicy, to jest gra fair:P
3)
Cóż, pracownicy Totalizatora Sportowego oraz ich najbliżsi krewni nie mogą brać udziału w rozgrywkch,z tego powodu,że znają mechanikę rozgrywki na wylot.Zmagania tutaj powinny polegać na wypracowaniu lepszej taktyki i opanowaniu doskonale pilotażu i umiejetności strzeleckich,a nie przekopywaniu się przez kod programu.Ja nie mam nic przeciwko temu,jeśli ktoś ze mną wygra w uczciwej walce,ale stosowanie takich"kwiatków"jest kompleksem....nie będę się powtarzał :021:
O mój Boże ...
Po kolei.
Ad 1).
To ze ktoś o czymś nie wie - nie oznacza że reszta też musi zyć w błogiej nieświadomości :004:
Ja na przykład nie wiem jak uzywać manual pitcha do mietka. Czy to oznacza że ktoś kto umie w ten sposób latać oszukuje ?
Zapewniam Cię - spotkałem sie już z taką sytuacją. Pewien madziar odjechał korbie w górę jak rakieta. Ruski był tak zdziwiony, ze nie patrzył za siebie i dostał ode mnie. Potem wysłuchałem na czacie jaki to jest cziter z tego węgra. Dlaczego ? Bo dla ruskich zagadnienie "manual prop pitch" to puste stwierdzenie. Oni nie rozumieją że za pomoca tego można zrobić parcha na wznoszeniu lub w nurku - im się to po prostu nie mieści w głowie, że mietek może robić takie rzeczy.
Czy okreslenie "trim" coś Ci mówi Pogo ?
Jeśli nie - to spróbuj offline wytrymowac maszynę na max'a w górę. Zobaczysz wtedy że nawet przy 150km/h mieczysław nie wpada w stale, chociaz ledwo się powietrza trzyma. Ja o tym wiem - wedle Twoich słów znaczy się oszukuję, tak ?
Oszukuje bo znam ta grę w takim stopniu, ze potrafiłem się do tego sam dokopać ?
W tej grze wygrywa ten kto lepiej zna mozliwości swojej maszyny - te poprawnie odwzorowane i te skopane pzrez Olega.
Wiesz o tym że powyżej 9.5 tyś. metrów wyciągnięcie podwozia powoduje wzrost wznoszenia - lub inaczej - samolot nie traci nic ze swojej siły nosnej ? Ja o tym wiem - Ty może nie ... oznacza to znowu, że jestem brudnym, pierd#$tym cziterem o syndromie małego czegoś ?
Obawiam się, ze nie ... poprostu fizyka lotu w tej grze (lol :DDDD co za zestawienie wykluczajcych się wyrażeń buahhaaaaa :-DDD ) powyżej pewnych wysokości wariuje.
Dam Ci przykład.
Lecisz misję przeciwko bomberom prowadzonym przez człowieka.
Totalnie nie wiesz z której strony nadleci, nie wiesz na jakiej wysokości idzie - nie wiesz nic bo to człowiek i może zrobić wszystko.
Do tego momentu mozesz tylko czekać. Ale jak tylko gość zrzuci bomby to jest Twój. I wcale nie jest Ci do tego potrzebne tracery z AA nad celem.
Wystaczy wejsc do konsoli i sprawdzić czy gośc dostał punkty. Jesli tak to znaczy że był nad celem i właśnie ucieka do domu.
To strasznie zawęża powierzchnię do przeszukania, prawda ? Wystarczy znac położenie najbliższego jego lotniska i położenie celu.
Wyznaczenie sobie trasy jaką gośc bedzie leciał (jendoczesnie przysłuchując się na "Enemy czat") to już jest dziecinna igraszka.
No i znowu jestem cziter ....
Ad 2).
Izzy czy ja gdzieś wspomniałem, ze używanie zewnętrzych programów to jest gra fair ?
Bo to co Ty opisałeś to jest grzebanie w kodzie gry - a nie wyciąganie z gry informacji którą może dostać każdy kto potrafi obsłuzyć windowsowski notatnik :004:
Ad 3).
Angel - co do "przekopywaniu się przez kod gry" - patrz punkt Ad 2).
Uczciwa gra ? Super - też tak bym chciał - to stwierdzenie huczy mi w głowie za KAŻDYM razem kiedy patrzę poprzez zasłaniane przez bzdurną belkę w 1/3 revi w każdym Fw-190.
A teraz do wszystkich zainteresowanych tą dyskusją:
Żeby była jasność - nie popieram takich praktyk jakie miały miejsce w misji z Błyskiem.
To że wiem że tak można robić nie oznacza że popieram i stosuję takie metody.
Ale dzięki temu że wiem co taki gość potrafi wyciągnąć z eventloga to mogę skutecznie przeciwdziałać.
W misjach polegam na własnej ocenie sytuacji i danych jakie mi dostarcza zwykła mapa i linia frontu.
Nie potrzebuje żadnych zewnetrzych programów.
Być może na moje postrzeganie problemu ma wpływ latanie frontów, gdzie czasami idzie "na noże" jesli chodzi o zdobywanie miast czy sektorów.
Na dogach nie ma po prostu czasu na grzebanie w konsoli czy eventlogu. Prawdziwych cziterów mozna spotkac właśnie tam.
Bo na frontach takiego gościa się po prostu ignoruje z miejsca jak tylko paru ludzi potwierdzi że to był na prawdę czit.
A z ludzmi takimi jak Youss trzeba latać "ostrożnie", spodziewac się wszystkiego i mieć oczy najlepiej dookoła głowy :karpik
Może przynudzam ale mówię to z własnego paroletniego latania frontów:
dla ruskich nie ma czegoś takiego jak "uczciwa gra" - liczy się tylko wygranie mapy/misji/ pojedynku.
I wykorzystają przeciwko Wam wszystko co zaoferuje im gra. Wszystko.
Ok.
Swoje zdanie powiedziałem.
Nie chciałem nikogo urazić ani obrazić. Jesli ktoś czuje się takowym to bardzo przepraszam :001:
Nie miałem takiego zamiaru :004:
Ramm.
-
Eee no Ramm.Ja się bardzo cieszę ze taki zawodnik,który bądź co bądź ma chyba najwięcej do powiedzenia na temat latania frontów zabiera głos w taki a nie inny spoób.Ja w zadnym stopniu nie czuję urazy,chyba musiał bym mieć beret zryty żeby tak myśleć :003:
-
dla ruskich nie ma czegoś takiego jak "uczciwa gra" - liczy się tylko wygranie mapy/misji/ pojedynku.
I wykorzystają przeciwko Wam wszystko co zaoferuje im gra. Wszystko.
Święta racja , dlatego też ruska w la-xxx spuszcza mi się jeszcze przyjemniej niż jakiegokolwiek innego kolesia w spicie (choć moża skrzydła tak fajnie nie odpadają, ale co tam :020:) więc jak widzę komunikat, że wchodzi rusek, to ma pewne, że na niego dybie szukając takiej właśnie maszyny o oznaczeniach bocznych czerpiąc swą wiedzę z listy wyników - czy jestem cziterem? :021: oczywiście większośc ruskich na swych ognistych rumakach la-ta bez oznaczeń ( chyba się wycwanili, ale na to też są metody łopatologiczne) A co na temat "normalnego" czitowania? To że na wysokich pułapach panowie programiści zrobili sobie wolne, to wie niemal każdy, a co w temacie naddźwiękowców przemykających tuż nad ziemią operujących w "starannie" przewidywalnie wymodelowanym środowisku? a szczególnie co w temacie tzw. warpingu? warping, to mi się kojarzy z wojną, jaką stacza niekiedy mój client iłka z hostującym serverem i dziwnie to to z boku wygląda... istnieje jakiś podpinany knefel pt. warp-plane? czy to jeden z mitów, który chłopcy wymyślili, żeby straszyć kobiety i małe dzieci? Cały ten "cziting" śmierdzi mi jakąś ruską prowokacją...
-
Czytałem wczoraj ale nie miałem już siły odpisywać więc zostawiłem to sobie na rano.
To ze ktoś o czymś nie wie - nie oznacza że reszta też musi zyć w błogiej nieświadomości :004:
Ja na przykład nie wiem jak uzywać manual pitcha do mietka. Czy to oznacza że ktoś kto umie w ten sposób latać oszukuje ?
Zapewniam Cię - spotkałem sie już z taką sytuacją. Pewien madziar odjechał korbie w górę jak rakieta. Ruski był tak zdziwiony, ze nie patrzył za siebie i dostał ode mnie. Potem wysłuchałem na czacie jaki to jest cziter z tego węgra. Dlaczego ? Bo dla ruskich zagadnienie "manual prop pitch" to puste stwierdzenie. Oni nie rozumieją że za pomoca tego można zrobić parcha na wznoszeniu lub w nurku - im się to po prostu nie mieści w głowie, że mietek może robić takie rzeczy.
Ale obróciłeś kota ogonem .To co Ty piszesz to są umiejętności pilotażu a nie kombinowanie jak tu sobie pomócj w troszkę inny sposób . To po co na niektórych serwerach są wyłączone widoki zewnętrzne ?
A no po to by stworzyć klimat a łamanie tych zasad jest w pewien sposób oszustwem.
Spytam cię jeszcze czy vulchujesz samoloty na lotnisku ?
Bo przecież można sama gra na to pozwala .
Może sprawdzanie gdzie znajduje się gracz poprzez jakieś kombinowanie nie można nazwać typowym cheatem ale jest to bardzo nie etyczne .I można by stwierdzić że ma podobne efekty co GPS na twojej du..ie
Czy okreslenie "trim" coś Ci mówi Pogo ?
Tak delikatnie mówiąc obrażasz mnie…
Pozdrawiam Pogo
-
Zagadnienie typowego cziterstwa odnosiłem do starego Sturma gdzie jak niektórzy wiedzą proop pith i w ogóle managment silnika jest potraktowany delikatnie mówiąc po macoszemu..Natomias grzebanie w logach jest cziterstwem i jako takim dla mnie zostaje.
Uczciwa gra ? Super - też tak bym chciał - to stwierdzenie huczy mi w głowie za KAŻDYM razem kiedy patrzę poprzez zasłaniane przez bzdurną belkę w 1/3 revi w każdym Fw-190.
Ja też bym chciał nie mieć belki pod revi.W Targetware i CFS 3 można?Można,Dlaczego Olo ze świtą tego nie zrobili?Niewiem,ale nie chyba po to żeby utrudnić grę.Jak dla mnie nasz pupil został w PF-ie skrzywiony,dlatego wolę latać Friedrichem
-
Spytam cię jeszcze czy vulchujesz samoloty na lotnisku ?
Bo przecież można sama gra na to pozwala .
Jeśli miałbym najmniejszą możliwość przeżycia po ataku na lotnisko wroga - nie wahałbym się. Oczywiście moja wypowiedź dotyczy tylko frontów.
Lecisz misję przeciwko bomberom prowadzonym przez człowieka.
Totalnie nie wiesz z której strony nadleci, nie wiesz na jakiej wysokości idzie - nie wiesz nic bo to człowiek i może zrobić wszystko.
Do tego momentu mozesz tylko czekać. Ale jak tylko gość zrzuci bomby to jest Twój. I wcale nie jest Ci do tego potrzebne tracery z AA nad celem.
Wystaczy wejsc do konsoli i sprawdzić czy gośc dostał punkty. Jesli tak to znaczy że był nad celem i właśnie ucieka do domu.
To strasznie zawęża powierzchnię do przeszukania, prawda ? Wystarczy znac położenie najbliższego jego lotniska i położenie celu.
Wyznaczenie sobie trasy jaką gośc bedzie leciał (jendoczesnie przysłuchując się na "Enemy czat") to już jest dziecinna igraszka.
No i znowu jestem cziter ....
Hmm. Sprawa dosyć kontrowersyjna, bo niby skąd wiemy, co było celem ataku bomberów? Możemy się tylko domyślać, analizując mapę frontu - czyż nie tak? Biorąc pod uwagę nasze domysły, nie jesteśmy w stanie wyłuskać jednego, jedynego celu. W związku z tym nie ma możliwość obliczenia, gdzie znajdują się bobmbowce wroga w momencie ataku. A znajomość położenia lotniska w tym wypadku na nic się nie zda. Według mnie, istnieje klika czynników warunkujących szansę napotkania powracających do bazy bomberów:
1. Doświadczenie w lataniu frontów i znajomość taktyki strony czerwonej.
2. Znajomość priorytetów danej misji. (Jeśli walka o takie Liozno trwa już 4 dzień i misto przechodzi co chwilęz rąk do rąk, to wiadomym jest atak właśnie na ten sektor.
3. Tworzenie własnej taktyki, gdzie zasięg (raczej wzrokowy) grup myśliwców obejmował będzie jak najwięcej sektorów.
Polegając na w/w czynnikach istnieje duża szansa na sukces. Ale utrzymuję nadal, że informacje z samej konsoli są bezużyteczne. Aczkolwiek nie ma podstaw, by twierdzić, że wykonywanie obliczeń i podgląd konsoli są oszustwem.
-
Witam
Powiedzcie mi kochani, czy możliwe jest żeby gostek w LAGGU doganiał bezproblemowo Miga 3U????? Od razu powiem, że paliwa miałem niewiele, bez klap, WEP włączony. Grzeję ja sobie po prostej, nawet ciut w dół, a gostek mi z 500 m nagle robi się na 200!! Przed chwilą to było u Leona na HL. Latał gostek jakiś czas normalnie, a pod koniec mnie zadziwił...
Pozdrawiam
-
Ja to ujmę tak:
Nie latam tam gdzie są jakieś UFO-loty :121: . Pare razy widziałem jak LaGG rozwala Foczke. "Ktoś powiedziałby no dobra zdaża(zdarza) się", ale nie tak żeby nasz kochany LaGG zrobił pentelke w miejscu :karpik
Przypuśćmy że leci 300km/h a za nim foczka lecąca 380km/h. Lagg zatrzymuje się (jak ja to mówię film się urywa na 1-2s). Pilot foczki zdziwiony widzi jak ów uberek pędzi na niego z tą samą prędkością, zdziwiony i zdezorientowany zostaje zestrzelony.
Tym razem to nie bajka, miałem możliwość na własne oko to zobaczyć i porozmawiać z ów pilotem foczki. Więc odpowiem na Twoje pytanie że każde ufo (tym razem chodzi o LaGG) dogoni pożądny (nawet ruski kukuryźnik :021: )i co więcej nie zostawi z niego "suchej nitki" :)
-
Ja nie mówię o zwalnianiu w miejscu, tylko o diabelskim przyśpieszaniu. Nie osądzam czy Lagg jest UFO czy Mig 3U jest UFO. Czy gra normalnie pozwala, żeby ten pierwszu dogonił tego drugiego w takich warunkach, jak opisałem? Dodam, że nie leciał na mnie z przewagi wysokości - ŻADNEJ. Dokładnie wyglądało to tak, że kiedy robiłem separację, to na początku owszem oddalałem się, a potem on nagle mnie doganiał w parę sekund.
-
No spoko, ruski muszą NO2 podczepiać do tych Lagg bo ja też na nie narzekam :karpik
-
rofl, nie ma jak stary poczciwy speed hack
-
Jednym słowem cziter? Ja krótko gram online i mogę się mylić, ale zwróćcie uwagę, bo jest dość często u Leona. Powiem tylko tyle, że gostek nie był chyba z Polski.
Pozdrawiam
-
Wystarczy, że napiszesz ksywe gościa, oczywiście nie oskarżając go, bo nie masz dowodów. Jak ktoś go zna to może potwierdzić lub zaprzeczyć Twoim przypuszczeniom.
A tak na marginesie. To, że jakaś maszyna robi coś niespodziewanego, nie znaczy, że ktoś czituje. Zdarzało mi się walczyć np na wczesnym Laggu z 4 późnymi niemieckimi maszynami, z braku amunicji jeszcze im później uciec, uprzednio uszkodziwszy 3 maszyny. Na czacie później można było przeczytać jakie to ruskie są ufa itp.... to że ktoś robi od cholery błędów latając i sam się wystawia, choć mu się wydaje, że to są manewry, które mu pomogą uciec, a ktoś to wykorzysta to nie znaczy, że cziter...
-
Gość to zrobił pod sam koniec sesji. Wcześniej uciekałem wszystkim z wyjątkiem Leona :banan Nazywa się huan_neptun czy jakoś tak. Nie zrozumcie, że go od razu oskarżam - pytałem tylko, czy to możliwe w opisanych przeze mnie warunkach.
Pozdrawiam
-
Wszystko jasne,kolo z kosmicznym pingiem.Kilka razy latałem za nim po połowie mapy bo skakał i nie mogłem dokładnie przycelować,a nie lubię marnować amunicji na spraye.Do zainteresowanych:moja propozycja z hasłem aktualna
-
Tak jak o tym gadaliśmy w gierce - grono lataczy jest mniej więcej stałe - i uważam że hasło byłoby jak najbardziej na miejscu, kto będzie chciał - ten się dowie jak brzmi. Naprawde przyjemniej się lata w parę osób, a nie jak jest taka masakra że wszystko się kłebi.
To mówiłem ja - fresh meet..:)
-
Wszystko jasne,kolo z kosmicznym pingiem.
Znam, widziałem jaki ma ping i co robi. Też go goniłem bo skakał jak żaba.....popieram hasło, choć może nie zawsze (jeśłi nas mało , tzn. dwóch to można zrobić wyjątek....czy się mylę)?
-
Hasło jak najbardziej, ale trzeba mieć zaufanie do tych co mają żeby nie rozdawali byle pierwszemu leprzemu. Na początku znajomym i zaufanym później się pomyśli :118:
-
Hasło jak najbardziej, ale trzeba mieć zaufanie do tych co mają żeby nie rozdawali byle pierwszemu leprzemu. Na początku znajomym i zaufanym później się pomyśli :118:
Napisałem:do zainteresowanych :003:
-
Tak jak o tym gadaliśmy w gierce - grono lataczy jest mniej więcej stałe - i uważam że hasło byłoby jak najbardziej na miejscu, kto będzie chciał - ten się dowie jak brzmi. Naprawde przyjemniej się lata w parę osób, a nie jak jest taka masakra że wszystko się kłebi.
To mówiłem ja - fresh meet..:)
Chociaz z drugiej strony do AFX-ów na ich parchach się z******cie strzela :021:
-
Jestem zainteresowany :020:
-
Uważam że hasło powinien też znać Serz
-
Serz - wiesz Kujaw ja mam wrażenie że jest przynajmniej dwóch czy trzech gośsci o tym nicku - czasem, jestem pewien że używa niebieskich tabletek, czy innych wspomagaczy, a czasem jest bardzo spoko....
Chociaż moje pojęcie może być wypaczone - bo mam wyjątkowe szczęście do BigPing
-
Hasło..... świetnie.... wyślijcie koniecznie do Suworowa... on był w GRU i będzie wiedział co z nim zrobić.... :karpik A jak nie, to może by który wpadł do mojego Akwarium... Sumy, Liny i Piranie, ostra impreza :banan o Karasiach nie wspominam przez szacunek do nich...
-
Hasło sie poda tu,na forum.RC_juan_huan_costam chyba raczej go nie czyta prawda?
Uważam że hasło powinien też znać Serz
Nie mam nic przeciwko,jak zacznie szaleć z speedhackiem to po prostu kopa dostanie